Recepta na polityczne trzęsienie ziemi

Recepta na polityczne trzęsienie ziemi

Dodano:   /  Zmieniono: 
Po wprowadzeniu w Polsce jednomandatowych okręgów wyborcy mogliby swobodnie wymieniać skompromitowanych posłów. O zasiadaniu w Sejmie decydowałaby wola obywateli, a nie partyjnych liderów.

Jeśli coś zapamiętamy z obecnej kampanii wyborczej, to będzie to skrót JOW, czyli jednomandatowe okręgi wyborcze. Na sam dźwięk tych trzech słów politycy i zaprzyjaźnieni z nimi dziennikarze reagują nerwowo. Nowa ordynacja znacząco osłabiłaby partyjno-biznesowo-medialne układy małych partii i grup wpływu skoncentrowanych wokół liderów partyjnych. Upodmiotowiłaby natomiast obywateli i lokalne ośrodki władzy. To oni bezpośrednio – a nie skomplikowany system przeliczania głosów – decydowaliby o tym, który polityk zasiądzie w parlamencie.

Więcej możesz przeczytać w 21/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także