Olczyk: Duda czyli zmiana

Olczyk: Duda czyli zmiana

Dodano:   /  Zmieniono: 3
Andrzej Duda (fot. DAMIAN BURZYKOWSKI / Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
Scena polityczna od niedzieli nie jest już taka sama. Kandydat PiS, według niedzielnego sondażu exit poll, pokonał urzędującego prezydenta, który na starcie kampanii cieszył się zaufaniem znakomitej większości Polaków.
Nie pomogła mobilizacja PO, poparcie byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, ani byłych szefów polskiej dyplomacji. Nawet popularny wśród młodych ludzi prezenter Kuba Wojewódzki nie uratował Bronisława Komorowskiego przed porażką. To znak, że wyborcy postawili na  zmianę na scenie politycznej, a wygrana Dudy jest jej początkiem. Bo dziś wydaje się całkiem prawdopodobne, że jesienią czeka nas zmiana ekipy rządzącej i do władzy po ośmiu latach rządów PO może dojść PiS. Rządząca Platforma jest dzisiaj w prawdziwych tarapatach - po pierwsze straciła urząd prezydenta, a po drugie jej wypróbowany  sposób na zwycięstwo czyli straszenie Prawem i Sprawiedliwością przestało działać.

Za to Duda ma powody do ogromnego zadowolenia, bo mało kto spodziewał się, że wygra te wybory. Miał po prostu powalczyć o jak najlepszy wynik, który dałby PiS-owi dobry start do kampanii parlamentarnej.  Zwyciężając wykonał 150 proc. normy. Ale też w tej kampanii obiecywał wszystkim wszystko – od obniżenia wieku emerytalnego począwszy, po przewalutowanie kredytów frankowych na złotówki. Oczekiwania wobec jego prezydentury będą więc ogromne i w razie jesiennej wygranej PiS przeniosą się na nowy rząd. A przy tak rozbuchanych oczekiwaniach wyborcy bardzo szybko będą się domagali realizacji obietnic. Zwycięzcy już dzisiaj mogą więc być pewni, że łatwo nie będą mieli.

Eliza Olczyk
 3

Czytaj także