"Koka, wóda, góra siana". Fenomen Gangu Albanii

"Koka, wóda, góra siana". Fenomen Gangu Albanii

Gang Albanii, od lewej: Alibaba, Popek i Borixon (fot. Piotr Kordys - bluecherry.pl)
Podwójna platynowa płyta w miesiąc i ponad 70 mln wyświetleń teledysków. Gang Albanii to największa muzyczna sensacja roku. Polskie wcielenie gangsta rapu.
Kilka dni temu hitem internetu stało się nagranie, na którym grupa dzieci na szkolnej dyskotece odśpiewuje niecenzuralny fragment utworu „Klub go- -go”. Grupa dziesięciolatków skandowała wersy o „pi…e nad głową”. Wydawać by się mogło, że popularność projektu to kolejny wariant zachłyśnięcia się agresywną muzyką z niecenzuralnymi tekstami, której można słuchać w tajemnicy przed rodzicami – niczym w czasach „Scyzoryka” Liroya. I że sukces wynika z tego, że gimnazjaliści, czyli modelowi konsumenci rapu i hiphopowych gadżetów, znaleźli nowego bohatera. Ale czy tylko o to idzie?

Popularność w sieci rządzi się swoimi prawami, a młodzi słuchacze nie przejmują się brakiem promocji w mediach głównego nurtu. Na płytach Gangu Albanii możemy posłuchać tekstów o marihuanie, kokainie, klubach go-go, o łatwym seksie, czyli „j… blacharach” (dziewczynach, które lecą na samochody i ich właścicieli), albo „prostytutkach skaczących z Burj Khalifa” (chodzi o polskie modelki wysyłane przez agencje szejkom). A wszystko w mgnieniu oka rozprzestrzenia się na Facebooku i rapowych portalach. Na teledyskach widzimy trzech groźnie wyglądających facetów zaraz po wyjściu z siłowni, przerzucających się torbami z narkotykami i pozujących w kowbojskiej scenografii. Ich utwory to połączenie najbardziej wulgarnego rapu z prostacką odmianą muzyki tanecznej, zwanej eurodance.

KOKA, WÓDA, GÓRA SIANA

A jeśli chodzi o teksty to Gang Albanii wręcz ośmiesza wizję świata znaną z hiphopowych piosenek. Nadużywając seksistowskich klisz i opowiadając bez opamiętania o używkach, mnożąc przechwałki na temat melanży (czyli imprez) czy powodzenia u kobiet, muzycy obracają sytuację w absurd. Oczywiście, nie każdy raper podpisze się pod tym, że interesuje go tylko „koka, wóda, góra siana”, ale ten nurt jest w hip-hopie silny. Nazywany jest bling – od błysku złotych łańcuchów.

Raperzy z Gangu Albanii nie traktują jednak tego wszystkiego do końca serio, zachowują się jak satyrycy, celowo popadają w przesadę, by rozśmieszyć i sprowokować. To sprawia, że ich muzyka okraszona bluzgami (żaden utwór nie jest od nich wolny) nie ma szans na zaistnienie w tradycyjnych mediach. Ale też tego nie potrzebuje. Życie jest gdzie indziej, a polscy raperzy dostrzegli to już dawno

Więcej o Gangu Albanii i historii członków grupy przeczytasz w najnowszym wydaniu tygodnika "Wprost", który dostępny jest
w formie e-wydania na www.ewydanie.wprost.pl i w kioskach oraz salonach prasowych na terenie całego kraju.

"Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania.
Tygodnik "Wprost" można zakupić także za pośrednictwem E-kiosku
Oraz na  AppleStore GooglePlay

Czytaj także

 31
  • Mat221 IP
    Głównie dzieciaki tego słuchają.
    • drake87 IP
      Znam sporo typów pod 40 kę którzy wychodzą z dusznego biura i rutyny, wrzucają płyte popka w samochodzie na cały regulator i do domu heja. Normalne ujście pary :)
      • Borixon IP
        autor tego artykułu nie jest prawdziwym albańczykiem :(
        • NaćpanyAlbańczyk IP
          nu7 .pl/r/c1Yprapremieragangalbanii2 przedpremierowo Gang Albanii 2 nie jakiś podrabiany
          • Alkzz IP
            Słucham rapu od zawsze chyba :) znam dużo składów i artystów interesuje się całą kulturą hiphopową ;d I stwierdzenie że ta muzyka (rap) ma główny target w gibazium jest błędem. Panowie z Gangu jak sam Popek powiedział Bawią się muzyką i eksperymentują ;d i nie wiem po co się tu spinać szokować srać sie ze na tym zarabiają, ludzie macie ciasne głowy i pójdę o zakład że znaczna część tego zacnego grona internautów po przeczytaniu artykułu wypnie się na cały gatunek.

            Czytaj także