Wszystkie oblicza Stonogi. W internecie cham, w głębi duszy delikatny człowiek

Wszystkie oblicza Stonogi. W internecie cham, w głębi duszy delikatny człowiek

Zbigniew Stonoga (fot. DAMIAN BURZYKOWSKI / Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
Jest nowym wcieleniem Andrzeja Leppera, frustratem walczącym z klasą polityczną czy cynicznym graczem, który wszelkimi sposobami chce wejść do polityki? Zbigniew Stonoga to dziś jedna z najbardziej tajemniczych postaci.
Nie chce, żeby mówić o nim Zbigniew S. i zamazywać jego twarz w telewizji. Elektroniczną obrączkę, nadzór ustalony przez prokuraturę, rozciął nożyczkami przed kamerami podczas konferencji prasowej. Na filmikach, które zamieszcza na Facebooku, jest agresywny, przeklina, wyzywa polityków i urzędników, straszy dziennikarzy. Pod filmikami ma dziesiątki tysięcy polubień. Zbigniew Stonoga, przedsiębiorca, właściciel komisu samochodowego, skazany za wyłudzenie kilkunastu tysięcy złotych i obarczany wieloma innymi niepotwierdzonymi zarzutami, od ubiegłej środy może o sobie mówić, że zatrząsł polskim rządem.

Można powiedzieć, że Stonoga demonstracyjnie wręcz nienawidzący klasy politycznej zemścił się na tych, których obwinia o wszystkie swoje krzywdy. A tych, jak twierdzi, jest bez liku. On sam przekonuje, że był ścigany przez wymiar sprawiedliwości pod fałszywymi zarzutami, ponieważ podczas swojej pracy zdobył niewygodną dla innych wiedzę o politykach i przedsiębiorcach. Chodzi o sprawę konsorcjum Coloseum, które skupowało wierzytelności Skarbu Państwa, a po jego upadku Stonoga windykował długi wobec niego i wtedy mógł poznać przepływy pieniędzy do polityków. Kręcił się też przy Samoobronie jako doradca Andrzeja Leppera. Jednak Anna Kalata, była minister pracy z Samoobrony, mówi, że w ogóle go nie rozpoznaje.

– Czasami nie zna się kogoś z nazwiska, ale twarz się pamięta, a ja mam wrażenie, że jego twarzy nigdy nie widziałam – mówi w rozmowie z tygodnikiem „Wprost”. Za to pamięta go z tamtych czasów Piotr Tymochowicz. – Kiedyś Lepper przyjechał do mnie do domu w towarzystwie Zbigniewa Stonogi i przedstawił go jako swojego doradcę – mówi specjalista od wizerunku. – Później Stonoga zniknął mi z oczu i objawił się gdzieś na przełomie lat 2010- 2011.

MASKA INTERNETOWEGO CHAMA

Tymochowicz twierdzi, że to on stworzył Stonogę takiego, jakim jest obecnie. – Opowiedział mi o swoich perypetiach i postanowiłem pomóc mu PR-owo – mówi. – Założyliśmy nawet spółkę, ale nic z tego nie wyszło, bo nie mieliśmy pomysłu na wspólną działalność. Ale zawiesiłem na swoim profilu na Facebooku jego historię o walce ze skarbówką. W ciągu jednej nocy miała 3,5 mln odsłon – więcej niż Onet, Interia i Wirtualna Polska łącznie. To wtedy zaczęła się medialna kariera Stonogi. Ale, mimo sukcesu PR-owego, drogi obu panów się rozeszły. Według Tymochowicza dlatego, że Stonoga, choć w głębi duszy jest dobrym, delikatnym człowiekiem, zaczął się kreować na internetowego chama, a w jego wypowiedziach pobrzmiewały nuty antysemickie.

Więcej o Zbigniewie Stonodze przeczytasz w najnowszym wydaniu tygodnika "Wprost", który dostępny jest w formie e-wydania na www.ewydanie.wprost.pl i w kioskach oraz salonach prasowych na terenie całego kraju.

"Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania.
Tygodnik "Wprost" można zakupić także za pośrednictwem E-kiosku
Oraz na  AppleStore GooglePlay

Czytaj także

 19
  • franek IP
    Polacy powinni zainivcjowac budowe pomnika dla tego Szonogi.Teraz maja okazje przekonac sie,ze przestepcy z PO sa bezkarni,a prokuratorzy udaja glupkow...A moze robia z Polakow glupkow???
    • marcin IP
      Ostatnie udostępnione akta, przez Stonogę, są w postaci zdjęć.
      Czy ktoś się zastanowił, jak to się stało, że ów zdjęcia zostały wykonane o godz. 14:45 (08.06.2015), a prokuratura jest otwarta do 14tej... ?
      Poszliście na łatwiznę i jak zwykle wszystko na Falętę...
      • Piast IP
        "Stań w szeregu, wyrównaj !!!" - brzmiało komunistyczne kredo. Dziś też jest podobnie, bo jeszcze nie wszystkich komuchów i ich potomków diabli wzięli. Stonoga, choć nie był w tym szeregu, ale stanął przed nim i mówi to, co ma do powiedzenia. Krew ich zalewa, że mówi tak głośno i tak skutecznie...
        • jasecki IP
          Mam tylko jedno pytanie do dziennikarzy: Dlaczego z takim uporem powtarzacie, że Stonoga ma na swoim koncie kilka wyroków skazujących, natomiast tak niechętnie podajecie, że ma też ponad STO wyroków UNIEWINNIAJĄCYCH? Przecież fakt, że ktoś został aż tyle razy uniewinniony kompletnie kompromituje tzw. wymiar sprawiedliwości czy może raczej prokuraturę. A może właśnie chodzi o przypięcie Stonodze łatki przestępcy, (choć niewątpliwie ma wyroki skazujące) ale i tak w świetle tylu uniewinnień te wyroki skazujace bledną. Od razu inaczej patrzymy na człowieka.
          • wiarus333 IP
            Także jestem niezwykle delikatnym człowiekiem w głębi duszy, przy czym nieprzeciętnie wulgarnym chamem wobec innych ludzi. Tylko pan Tymochowicz potrafi takie bzdury wypowiadać, skądinąd zapewne bardzo mądry w głębi swej duszy.

            Czytaj także