Kopacz zaprasza Szydło do współpracy. "Pokażmy panom w polityce, że..."

Kopacz zaprasza Szydło do współpracy. "Pokażmy panom w polityce, że..."

Dodano:   /  Zmieniono: 34
Ewa Kopacz (fot. M. Śmiarowski / KPRM)
- Nie chcę przyjmować lekcji od kogoś, kto sam nie ma odwagi. Mimo to zapraszam do współpracy. Jeśli pani Beata Szydło ma odwagę współpracować w tym trudnym temacie, jakim jest górnictwo, to powinna ze mną pójść do tych górników i z nimi rozmawiać. Proszę panią Beatę: pokażmy naszym panom w polityce, że potrafimy się ładnie różnić - mówiła podczas briefingu w Lasowicach Wielkich premier Ewa Kopacz.
Beata Szydło podczas wizyty w Izbie Pamięci KWK "Makoszowy" w Zabrzu zaznaczyła, iż przyjechała do tego miejsca, by słuchać o problemach i sytuacji w górnictwie. W rozmowie uczestniczyli m.in. dyrektor kopalni, związkowcy, górnicy oraz prezydent miasta Małgorzata Mańka-Szulik. - Dziś premier Ewa Kopacz ma obowiązek tu przyjechać i powiedzieć przed górnikami - konkretnie - jaki jest plan dla polskiej górnictwa. Dziś górnicy czują się oszukani. jeżeli przez 8 miesięcy nie wywiązywał się z realizacji porozumienia, które sam podpisywał, to znaczy, nie ma żadnego planu ani pomysłu. Chyba że pomysłem jest to, co powiedziała była wicepremier Bieńkowska w szczerości: Że górnictwo to żenada, tyle zaniedbań - stwierdziła Szydło.

Na koniec wiceprezes PiS zaapelowała do premier Ewy Kopacz o to, aby przyjechała na Śląsk i wytłumaczyła przed górnikami, jakie są prawdziwe intencje rządu.

"Nigdy nie byłam tchórzem"

Premier Ewa Kopacz odniosła się do zarzutu Beaty Szydło podczas briefingu w Lasowicach Wielkich. Podkreśliła, iż nie chciałaby, żeby kampania między nią a Szydło polegała tylko na przerzucaniu się argumentami i nieprzyjemnymi epitetami. - Nigdy nie byłam tchórzem, to ja miałam odwagę jechać do wszystkich central związkowych i kilkanaście godzin z nimi rozmawiać. Wtedy, kiedy inni nie mieli odwagi zagłosować za ustawą, dotycząca restrukturyzacji kopalni. Ja miałam odwagę podjąć te bardzo trudne wyzwanie. Musiałam znaleźć pieniądze i jednocześnie walczyć, by te pieniądze nie były uznane za nieuzasadnioną pomoc publiczną. Gdy ja spotykałam się z ludźmi, inni robili konferencje prasowe - odpowiedziała Kopacz.

Premier oceniła, iż "z pewnością zabrakło odwagi Beacie Szydło". - Gdy ja walczyłam o kopalnie i ludzi, którzy mogli stracić swoje miejsca pracy, dachy nad głową, to wtedy nie widziałam tam pani Szydło, która tam mieszka. A która powinna być tam razem ze mną. Bo rolą premiera nie jest dbałość o swoją opcję polityczną, ale o ludzi. I wzięcie odpowiedzialności za nich - dodała.

300polityka.pl
 34

Czytaj także