A było o czym rozmawiać. Unia miała zamiar do 2010 roku stać się najbardziej efektywnym obszarem gospodarczym świata. Tymczasem z tegorocznego raportu Komisji Europejskiej wynika, że pogłębia się dystans między USA a Unią Europejską jeśli idzie o tempo wzrostu gospodarczego, produktywność i poziom bezrobocia. Jednak to wszystko przestaje być tak ważne, gdyż na plan pierwszy wysuwa się bezpieczeństwo. Powołanie unijnego prezydenta, o czym tyle się mówiło, jest melodią przyszłości, za to koordynator do spraw terroru ma być powołany już za moment. Unia - wzorując się na USA - chce wzmocnić współpracę wywiadów, policji i agencji bezpieczeństwa z poszczególnych krajów, a nawet powołać wspólne służby ochrony granic. Państwa unii będą się wymieniać danymi osobowymi swoich obywateli, by łatwiej zdusić w zarodku wszelkie próby zamachów terrorystycznych. Obrońcy praw człowieka już straszą wizją policyjnego superpaństwa bez granic oraz transatlantyckiej wspólnoty inwigilacji.
Juliusz Urbanowicz