Wielki Brat Unia

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zasadę swobodnego przepływu osób - chlubę Unii Europejskiej i jedno z jej najważniejszych osiągnięć - zastąpić może niedługo reguła swobodnego przepływu... danych osobowych. Wszystko dlatego, że politykę unii zaczynają dyktować terroryści spod znaku Al-Kaidy.
Najpierw zamachy terrorystyczne wpłynęły na wyniki wyborów w Hiszpanii - niespodziewani zwycięzcy tych wyborów, socjaliści, zadeklarowali, że chcą zarówno wycofać hiszpańskie oddziały wojskowe z Iraku, jak i odstąpić od obrony traktatu nicejskiego, za którym wcześniej Madryt obstawał razem z Warszawą. Teraz to samo dzieje się na forum unijnym. Sprawa walki z terrorem usuwa w cień spory o Niceę i konstytucję europejską, która z kolei miała przysłonić kwestię konkurencyjności unijnych gospodarek - zakładaną wcześniej jako najważniejszy temat szczytu.

A było o czym rozmawiać. Unia miała zamiar do 2010 roku stać się najbardziej efektywnym obszarem gospodarczym świata. Tymczasem z tegorocznego raportu Komisji Europejskiej wynika, że pogłębia się dystans między USA a Unią Europejską jeśli idzie o tempo wzrostu gospodarczego, produktywność i poziom bezrobocia. Jednak to wszystko przestaje być tak ważne, gdyż na plan pierwszy wysuwa się bezpieczeństwo. Powołanie unijnego prezydenta, o czym tyle się mówiło, jest melodią przyszłości, za to koordynator do spraw terroru ma być powołany już za moment. Unia - wzorując się na USA - chce wzmocnić współpracę wywiadów, policji i agencji bezpieczeństwa z poszczególnych krajów, a nawet powołać wspólne służby ochrony granic. Państwa unii będą się wymieniać danymi osobowymi swoich obywateli, by łatwiej zdusić w zarodku wszelkie próby zamachów terrorystycznych. Obrońcy praw człowieka już straszą wizją policyjnego superpaństwa bez granic oraz transatlantyckiej wspólnoty inwigilacji.

Juliusz Urbanowicz