Cud niepamięci

Dodano:   /  Zmieniono: 
Jeżeli ktoś chciałby czerpać wiedzę o polskiej polityce z zeznań przed komisją śledczą, to okazałoby się, że w Polsce premier nic może, ministrowie nic nie wiedzą lub nie pamiętają, a członkowie rad nadzorczych pobierają tylko wynagrodzenia.
Minister skarbu z gabinetu Jerzego Buzka, Emil Wąsacz, który prywatyzował PKN Orlen, zapewniał komisję śledczą, że nie było żadnych nacisków politycznych na wybór Andrzeja Modrzejewskiego na stanowisko prezesa Polskiego Koncernu Naftowego. Zapewnia również, że wizyty najbogatszego Polaka Jana Kulczyka w ministerstwie skarbu za jego kadencji, dotyczyły tylko prywatyzacji TP SA. W ogóle były minister skarbu robi wrażenie człowieka, który nie wie, o co jest pytany i czego dotyczy rozmowa. Podkreślał, na przykład, że podczas urzędowania nie otrzymał żadnych informacji o zagrożeniu bezpieczeństwa energetycznego państwa. Co jest nieprawdą, bo alarmowały zarówno tajne służby, jak i poszkodowane monopolem firmy J&S w dostawach ropy do Polski. Przykład ministra Wąsacza to dowód na to, że następni ministrowie skarbu, zanim obejmą urząd powinni przechodzić sprawdzian z wydolności pamięci.

Jan Piński