Odzieżowa euroagonia

Odzieżowa euroagonia

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zalew rynków krajów Unii Europejskiej tanią odzieżą z Chin był do przewidzenia. Działania eurokratów mogą tylko przedłużyć agonię europejskiej branży odzieżowej, za którą jak zwykle zapłaci (w postaci wyższych cen za ubrania) każdy obywatel UE.
Kiedy w 2002 r. zniesiono cła na eksport chińskich kurtek do UE ich sprzedaż w krajach unii zwiększyła się dziesięciokrotnie (z 19 mln w 2001 r. do 199 mln w 2002 r.). Gwałtowna reakcja władz Unii Europejskiej może więc dziwić tym bardziej, że urzędnicy muszą zdawać sobie sprawę, że przeniesienie całej światowej produkcji odzieży do Azji jest tylko kwestią czasu. Obecnie większość zachodnich firm odzieżowych (m.in. Levis Strauss, Calvin Klein, Gap, Tommy Hilfiger czy Ralph Lauren) szyje swoje ubrania w Azji, bo inaczej nie mogliby obniżyć swoich cen do poziomu akceptowanego przez klientów i wypadliby z rynku.

Przeciętny koszt pracy w przemyśle w Chinach (80 centów za godzinę) jest obecnie ponad trzykrotnie niższy niż w Polsce, dwudziestokrotnie niższy niż w Stanach Zjednoczonych i aż trzydziestokrotnie niższy niż w Niemczech (koszty pracy w branży tekstylnej zaś  stanowią zwykle około 50 proc. kosztów wytworzenia danego produktu). Takiej różnicy nie da się zniwelować metodami urzędowymi.

Aleksander Piński