Walka powyborcza

Dodano:   /  Zmieniono: 
SPD i CDU/CSU walczą o ostatni bastion, czyli o wyborców głosujących w okręgu drezdeńskim, gdzie wybory po nagłej śmierci jednej z tamtejszych kandydatek przesunięto o dwa tygodnie.
Co prawda wyniki nie będą miały znaczącego wpływu na aktualny rozkład sił między największymi partiami, mogą jednak zwiększyć lub zmniejszyć przewagę między CDU/CSU a SPD, a tym samym być może przechylić szalę niejasnego zwycięstwa. Dziś zarówno Merkel jak i Schroeder uważają się za wygranych w wyborach i pretendentów do fotela kanclerza. W ten sposób blokują szanse na zawarcie porozumienia między partiami.

Po zaskakujących wynikach wyborów w Niemczech z 18 września (żadna z partii nie uzyskała znaczącej przewagi) rozpoczęła się gra w kolory, czyli wyłanianie przyszłej koalicji. Podczas rozmów wszystkich ze wszystkimi (no prawie wszystkimi, nikt bowiem nie chciał rozmawiać ze skrajną lewicą) wydawało się, że w końcu znaleziono kompromisowe rozwiązanie - wielką koalicję. Jednak wspólne rządy CDU/CSU z SPD uniemożliwiają ich przewodniczący, którzy uważają się za zwycięzców. Były już nawet pomysły podzielenie urzędu kanclerza na dwie periody. Ostatnią nadzieją na przypieczętowanie zwycięstwa jednego i przybicie gwoździa do trumny drugiego kandydata na kanclerza są właśnie wybory w Dreznie.

Małgorzata Zdziechowska