Rząd PiS funduje Polakom serię "zwycięstw moralnych" zamiast skutecznej polityki.
Nowa minister finansów Teresa Lubińska po raz kolejny pokazała, że szybciej mówi niż myśli. W ciągu ostatnich tygodni zdążyła zrazić do siebie zachodnich inwestorów twierdząc, że supermarkety są w Polsce nie potrzebne. Następnie wypowiedziała się przeciwko fuzjom banków z różnych krajów Unii Europejskiej chociaż europejskie władze robią wszystko by takie fuzje ułatwić.
Działania Lubińskiej wpisują się w wielowiekową polską tradycję wywoływania awantur w sprawach, których nie mamy szans wygrać (patrz polskie powstania) zamiast poszukać skutecznych sposobów na ich załatwienie. Rząd PiS nie próbował więc zyskać sobie sojuszników wśród nowych państw Unii Europejskiej tylko ostentacyjnie "tupnął nogą" i pokazał swoje niezadowolenie. Jest jeszcze czas na zmianę stanowiska. Sprzeciwianie się projektowi unijnego budżetu skazuje nas porażkę w głosowaniu, która utrudni nam szukanie sojuszników w przyszłości.
Aleksander Piński