Elegancja na miarę stopy

Elegancja na miarę stopy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Trzeba kupować buty z najlepszych skór, nie dla snobizmu, lecz dla wygody i zdrowia
To nie dla snobizmu warto kupować buty z naturalnej skóry, choć za naprawdę dobrą parę trzeba zapłacić co najmniej 1000 zł. Na korzyść takich wyrobów przemawiają higiena użytkowania oraz elegancja i trwałość obuwia. Naturalna skóra użyta do jego produkcji wchłania i wydycha bowiem od 10 do 50 proc. wilgoci wytwarzanej przez stopy. Jeśli jest dobrej jakości i została odpowiednio przygotowana, nie nasiąka jednocześnie wodą. Takich cech nie mają tworzywa i sztuczne skóry.
Na wierzchy dobrych, eleganckich butów najczęściej używana jest skóra cielęca, elastyczna, odporna na wodę i dzięki gładkiemu licu łatwa w pielęgnacji. Z giemzy, skóry koziej, delikatnej i lekkiej, robi się obuwie letnie. Miękka, a jednocześnie wytrzymała i dobrze oddychająca jest skóra strusia. Na buty do intensywnego użytku najlepiej nadaje się cordovan, skóra końska, dość gruba, wodoodporna i oddychająca, o znakomitych walorach użytkowych. Wyrafinowany charakter nadają butom skóry egzotyczne (z hodowlanych węży, jaszczurek i krokodyli). Ze skór bydlęcych najczęściej wytwarza się obuwie nubukowe.
Pożądane jest, by wewnątrz but wyłożony był świetnie oddychającą futrówką ze skóry lub płótna knotowego. W naszej szerokości geograficznej podeszwa powinna być z mocnej, grubej skóry, odpornej na wilgoć i ścieranie. Bardzo ważne jest, by do wierzchu buta była przyszyta, a nie przyklejona. To też nie jest snobizm, lecz względy zdrowotne i praktyczne. Im klej mocniejszy, tym ma bardziej agresywne składniki. W szytych butach można też zawsze wymienić przetarte elementy, zastępując je nowymi kawałkami skóry.
Jak wybrać dobre buty? Aby uniknąć rozczarowań, trzeba kupować obuwie markowe. Niestety, w Polsce wybór nie jest jeszcze tak wielki jak na Zachodzie, ale od kilku lat sytuacja się poprawia.
Za dobre buty trzeba zapłacić co najmniej 1000 zł. Można je kupić w salonach Ermenegildo Zegna, Hugo Boss, Sergio Rossi (nie mylić z Gino Rossi), Pollini, a także zamówić u Kielmana. Górna granica cenowa niemal nie istnieje. Do warszawskiego salonu Ermenegildo Zegna sprowadzono w tym sezonie 20 par męskich butów po 4,8 tys. zł każda z prestiżowej włoskiej firmy Salvatore Ferragamo. Sebastian Piskała, menedżer salonu, na przyszły rok zamówił już kilka par butów ze skóry krokodyla. Mają kosztować od 20 tys. zł wzwyż.
W londyńskim City, Nowym Jorku czy Wiedniu za szczyt elegancji (i wygody) uchodzi obuwie obstalowane na miarę. W najlepszych, renomowanych pracowniach taka usługa kosztuje kilka tysięcy euro. Dlatego wielu zachodnich polityków, dyplomatów i biznesmenów zamawia buty szyte na miarę w warszawskiej pracowni obuwia Jana Kielmana, mającej ponad 120-letnie doświadczenie i wyraźnie niższe ceny.
- Takie buty mają kilka wyraźnych przewag nad produktami masowymi - wyjaśnia Maciej Kielman, obecny szef i właściciel firmy. - Uwzględniają anatomiczny kształt stopy zamawiającego, wykonywane są z najlepszych surowców i nadają się do wielokrotnego reperowania.
Zdaniem Macieja Kielmana, w ostatnich latach wyraźnie widać wśród polskich biznesmenów skłonność do inwestowania w solidne buty. Nasze nogi wiedzą, że to opłacalna inwestycja.

Polecamy
Hugo Boss - od 1000 zł www.hugo boss.com
Ermenegildo Zegna - od 1200 zł www.zegna.com
Jan Kielman - od 1500 zł www.kielman.pl