Dla siebie i dla zysku

Dla siebie i dla zysku

Dodano:   /  Zmieniono: 
Hossa na polskim rynku mieszkań i gruntów dopiero się rozpoczyna
48 domów jednorodzinnych na osiedlu w podwarszawskim Konstancinie, których ceny wahają się od 0,75 mln zł do 4 mln zł, sprzedano w dwa dni. Już za kilka lub kilkanaście lat takie ceny mogą zostać uznane za okazyjne. Dowód? Proszę bardzo. Osiedle Edward Square pod Dublinem, liczące 48 domów w cenie od 750 tys. euro do 4 mln euro, sprzedano właśnie w dwa dni.
W Irlandii w 2004 r. ceny nieruchomości wzrosły o 9,5-10 proc. i oczekiwany jest ich dalszy wzrost. Podobny proces dotyczy wielu innych krajów europejskich. Donosi o tym w najnowszym raporcie Royal Institution of Chartered Surveyors (RICS), brytyjski instytut badawczy zrzeszający 110 tys. firm z branży nieruchomości z całego świata. Po raz pierwszy RICS umieścił w swoim zestawieniu Polskę, jednak kilkunastoprocentowy wzrost cen w naszym kraju został przez Brytyjczyków przyjęty z niedowierzaniem. - Brak wiarygodnych danych o zmianach cen w Polsce - napisano w raporcie.
To jednak nie jest mit. Polski rynek nieruchomości uczestniczy w światowej hossie nawet pełniej niż rozwinięte kraje, a to ze względu na wieloletnie zapóźnienia. Wzrost cen nieruchomości będzie tendencją prawie stałą jeszcze przez dziesięciolecia, i to z kilku przyczyn.

Pierwsza to osławiony proces konwergencji. Ceny mieszkań w stolicach zachodnioeuropejskich rozpoczynają się od 10 tys. euro za metr, podczas gdy w Warszawie wciąż jest to 1 tys. euro. Ta dysproporcja nie będzie jednak wieczna - proces wyrównywania cen będzie miał podobne tempo jak proces zrównywania płac. Wzrost zarobków Polaków (z 80 USD miesięcznie na początku lat 90. do ok. 750 USD obecnie) jest powolny, ale systematyczny.

Po drugie, rośnie dostępność kredytów. Obecnie bez większych problemów można znaleźć kredyty oprocentowane na 7--8 proc. w złotych i 3-3,5 proc. we frankach szwajcarskich. Mimo wzrostu liczby udzielonych kredytów hipotecznych o kilkadziesiąt procent rocznie ich udział w porównaniu z PKB Polski nadal wynosi tylko 4 proc., podczas gdy w krajach unijnych jest to aż 40 proc. - zwraca uwagę ostatni raport firmy Ober-Haus Nieruchomości.

Po trzecie, ogromne potrzeby mieszkaniowe. Raporty mówią o konieczności wybudowania w Polsce co najmniej miliona nowych mieszkań oraz zastąpienia aż 7,5 mln istniejących lokali, które są w złym stanie. W Polsce statystycznie buduje się zaledwie 2,3 mieszkania na tysiąc Polaków. Dla porównania we Francji, która nie zmaga się z takim głodem mieszkaniowym jak Polska, powstaje 5,1 mieszkania na tysiąc obywateli. Mamy więc kolejny, i to decydujący w warunkach gospodarki wolnorynkowej powód, dla którego ceny będą piąć się w górę. Popyt stale będzie przewyższał podaż, którą hamuje dodatkowo, zwłaszcza w Warszawie, brak planów zagospodarowania przestrzennego.
Mamy przed sobą perspektywę stałego wzrostu cen nieruchomości w Polsce. Należy się zastanowić, w jaki sposób tę sytuację wykorzystać do własnych celów. Osoby, które myślą o kupnie mieszkania dla siebie, powinny - mając takie, a nie inne perspektywy rynkowe - rozpocząć jak najszybciej poszukiwanie takiego lokalu, jaki odpowiada ich potrzebom i możliwościom. Na rynek nieruchomości warto także spojrzeć pod innym kątem - jako możliwość inwestycji i pomnażania kapitału przy wykorzystaniu kredytów bankowych. Osoby mające wysokie dochody i/lub znaczne oszczędności powinny się koncentrować na mieszkaniach na wynajem. Dochody z nich pomogą im spłacić kredyt. Decydując się na taką inwestycję należy wybierać mieszkania najłatwiej zbywalne, a więc takie, które cieszą się największym zainteresowaniem kupujących. Według badań Tabeli Ofert, są to głównie mieszkania dwupokojowe.

Nieruchomości to taki rodzaj inwestycji, której rentowność można w każdej chwili kontrolować. Przez sprawne zarządzanie wynajmem, a także podnoszenie standardu (np. remont) mamy wpływ na jej wartość. Inwestując w nieruchomości, należy pamiętać o trzech najważniejszych rzeczach: po pierwsze, o lokalizacji, po drugie, o lokalizacji i po trzecie, o lokalizacji. Nie wszystkie nieruchomości będą zyskiwały na wartości w tym samym stopniu. Wybór odpowiedniej dzielnicy miasta czy nawet ulicy jest sprawą kluczową. W tym wypadku wcześniej warto zasięgnąć opinii specjalistów, przejrzeć raporty oraz odwołać się do własnej intuicji.