Nie, to na rynku działają dwie różne firmy farmaceutyczne. Ta z zielonym logo, Merck & Co. z New Jersey, zasłynęła aferą z lekiem Vioxx. Po pierwszym wyroku spółka powinna zapłacić ponad 250 mln dolarów odszkodowania spadkobiercom pacjenta. W Poznaniu jedna z kancelarii przyjmuje do prowadzenia sprawy polskich pacjentów stosujących vioxx.
Na aferze cierpi jednak Merck KGaA z Darmstadt (logo kolorowe), która poza rodowodem, od prawie 100 lat nie ma nic wspólnego z amerykańską firmą.
- W Polsce nasze firmy mylone są jeszcze bardziej niż w Niemczech
- uważa Peter Halas, który prowadzi interesy niemieckiego Mercka w Polsce. - Wiadomo, że z tego powodu tracimy, bo takie sygnały od pacjentów i lekarzy do nas docierają, ale trudno oszacować ile. Ostatnio nawet grafik szykujący opakowanie nowo wprowadzanego w Polsce leku zadał pytanie: "Na pewno chcecie mieć logo tak wyeksponowane?"
Na aferze cierpi jednak Merck KGaA z Darmstadt (logo kolorowe), która poza rodowodem, od prawie 100 lat nie ma nic wspólnego z amerykańską firmą.
- W Polsce nasze firmy mylone są jeszcze bardziej niż w Niemczech
- uważa Peter Halas, który prowadzi interesy niemieckiego Mercka w Polsce. - Wiadomo, że z tego powodu tracimy, bo takie sygnały od pacjentów i lekarzy do nas docierają, ale trudno oszacować ile. Ostatnio nawet grafik szykujący opakowanie nowo wprowadzanego w Polsce leku zadał pytanie: "Na pewno chcecie mieć logo tak wyeksponowane?"