W piątek 26 uniwersytetów było całkowicie zablokowanych, a w 35 uczelniach strajkowano.
Według ministerstwa spraw wewnętrznych w czwartek w wyniku starć demonstrantów ze służbami porządkowymi zatrzymano w sumie 272 osoby, w tym 187 w samym Paryżu. Około 92 policjantów i 18 manifestantów zostało rannych.
W około 200 demonstracjach w czwartek w całej Francji uczestniczyło od 250 do 500 tysięcy studentów i licealistów.
Protestowali przeciwko ustawie, która pozwala na zatrudnianie młodych osób (18-26 lat) z dwuletnim okresem próbnym, podczas którego pracodawca może zwolnić pracownika bez podawania przyczyn.
Zdaniem protestujących ustawa zwiększy jednak zagrożenie utraty pracy wśród młodych, która powinna mieć takie same prawa pracownicze jak wszyscy.
W czwartek premier Dominique de Villepin odmówił wycofania się z postanowień ustawy, zaznaczając jednak, że spróbuje uczynić je "łatwiejszymi do przełknięcia".
Według najnowszych sondaży już 2/3 Francuzów jest przeciwnych tej reformie.
W badaniu przeprowadzonym przez instytut opinii publicznej CSA dla dziennika "Le Parisien" oraz kanału i-TELE, 68 procent Francuzów sprzeciwia się CPE; czyli o 13 punktów procentowych więcej niż na początku marca.
Kolejne wspólne demonstracje studenci i związki zawodowe zaplanowały na sobotę.
pap, ab