"Musimy powiedzieć 'dosyć' wikłaniu środowisk, wspólnot, rodzin w potyczki wojenne, których Polacy nie rozumieją i nie akceptują. Ludziom potrzeba nadziei na normalną pracę i władzę. Potrzeba solidarności rządzących i tych, którzy obserwują władzę" - mówił Tusk.
Ludzie Platformy Obywatelskiej muszą wygrać w wyborach samorządowych, bo dziś Polsce potrzeba gospodarzy, którzy potrafią rozwiązywać codzienne ludzkie problemy, budować międzyludzką solidarność i zaufanie obywateli do władzy - przekonywał Tusk podczas konwencji samorządowej.
"Nie możecie oddać Polski politykom, którzy chcą tę oburzającą 'wojnę na górze' przenieść niżej, na poziom samorządu" - zwrócił się Tusk do działaczy Platformy.
Szef PO zagrzewał ich do wysiłku w batalii samorządowej, ponieważ - jak mówił - ludzie PO muszą ją wygrać, by "nikt nie dzielił Polaków i nie wykopywał rowów nienawiści" na poziomie wspólnot lokalnych.
"Będziecie armią pokoju, tak, aby ludzie uwierzyli, że od podstaw można zbudować mądrą władzę" - mówił Donald Tusk. Zadeklarował, że chce otwierać Platformę na ludzi i środowiska spoza polityki.
"Platforma będzie od dzisiaj zbiorem dziesiątków tysięcy ludzi, którzy wezmą udział w kampanii samorządowej, aby godzić, a nie dzielić" - powiedział.
"Musicie wygrać, by nikt nie wykopywał rowów nienawiści na poziomie gminy czy powiatu - bo Polska tego nie wytrzyma - powiedział szef Platformy. - Polacy potrzebują dzisiaj zaufania, odpowiedzialności i prawdziwej solidarności. Tymczasem władza centralna wytacza armaty przeciwko wszystkim sferom społecznym, w tym przeciw samorządom".
Tusk zacytował słowa prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego: "Polsce potrzebna jest koncepcja kontroli państwowej, która obejmuje wszystkie dziedziny życia publicznego, nie pozostawiając sfer niczyich".
"To nie są słowa Łukaszenki" - powiedział Tusk. - Wzywam was, abyście pozostali sferą niczyją, abyście ochronili Polskę przed takim projektem. Idźcie i wygrywajcie te wybory" - podkreślił.
W geście solidarności z opozycją białoruską uczestnicy konwencji odśpiewali Mazurka Dąbrowskiego.
Samorządowcy zgromadzeni konwencji Platformy Obywatelskiej wypełniają ankietę zawierającą kilkanaście pytań dotyczących ewentualnych zmian w samorządzie terytorialnym.
Poprzez ankietę politycy PO chcą poznać opinię samorządowców w takich kwestiach m.in. jak: większościowe głosowanie w wyborach samorządowych na wszystkich szczeblach, bezpośredni wybór starosty oraz marszałka województwa, ograniczenie kadencyjności w samorządach, zwiększenie kompetencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast w stosunku do rady, likwidacja miast na prawach powiatu, zwiększenie udziału samorządów w podatkach, włączenie do sejmiku starostów z danego województwa.
Pełnomocnik PO ds. wyborów samorządowych, Waldy Dzikowski zachęcał samorządowców do udziału w zainicjowanej przez Platfomę debacie o ewentualnych zmianach w ustroju samorządu.
"Są w Polsce ludzie i partie polityczne, dla których samorząd jest solą w oku. Dla nas, dla Platformy, samorząd jest solą ziemi, polskiej ziemi" - powiedział Dzikowski.
Uczestniczący w konwencji b. premier, a obecnie europoseł PO Jerzy Buzek ocenił, że w najbliższych latach największym wyzwaniem dla samorządów będzie dobre spożytkowanie środków pochodzących z UE.
Przekonywał, że społeczności lokalne potrzebują nie tylko np. nowych dróg, ale także inwestycji w naukę, edukację i innowacyjność.
W warszawskiej Hali Mery zgromadziło się ok. 3 tys. osób - działaczy i sympatyków Platformy z całego kraju. Są wśród nich samorządowcy: wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast związani z PO. pap, ab