Gowin zdradza szczegóły reformy szkolnictwa wyższego. „Beneficjentem będą także uczelnie niepubliczne”

Gowin zdradza szczegóły reformy szkolnictwa wyższego. „Beneficjentem będą także uczelnie niepubliczne”

Jarosław Gowin
Jarosław Gowin / Źródło: Newspix.pl / MAREK KONRAD / FOTONEWS
– Uczelnie niepubliczne również będą beneficjentem wielu rozwiązań nowej ustawy o szkolnictwie wyższym – zapewnił w poniedziałek w Krakowie szef resortu nauki Jarosław Gowin. Dodał, że w dialogu nad ustawą o wzięło udział ok. 7 tys. przedstawicieli środowiska akademickiego.

Minister spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej w przededniu Narodowego Kongresu Nauki. Dwudniowe spotkanie rozpocznie się we wtorek w Krakowie - tego dnia wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin przedstawi założenia nowej ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce, tzw. Ustawy 2.0.

Na poniedziałkowej konferencji w Collegium Novum Gowin podkreślił, że uczelnie niepubliczne również będą beneficjentem wielu korzystnych rozwiązań nowej ustawy. – Nie ma jednak politycznego klimatu, żeby zrealizować główne oczekiwania uczelni niepublicznych – czyli budżetowe finansowanie studiów dziennych – przyznał.

– W toku konsultacji nad ustawą będziemy jeszcze testować inne rozwiązanie, alternatywne, polegające na tym, aby studenci studiów dziennych na uczelniach niepublicznych mogli odpisywać sobie koszty studiów od podatku. Tutaj myślę, że to rozwiązanie uczciwe, bo nie należy różnicować studentów na dwie kategorie – lepszych i gorszych; ale wymaga to (rozwiązanie-przyp. PAP) akceptacji ze strony Ministerstwa Finansów i całego rządu – powiedział wicepremier.

Czytaj także:
Duże zmiany dla studentów. Znamy najważniejsze założenia reformy szkolnictwa wyższego

Jego zdaniem reforma nauki i szkolnictwa wyższego jest priorytetem i prowadzić będzie do rozwoju gospodarczego kraju. Jarosław Gowin zapowiedział, że od wtorku każdy będzie miał miesiąc na zgłoszenie swoich uwag do ustawy. Potem rozpoczną się ok. dwumiesięczne konsultacje na projektem i zgłoszonymi uwagami.

– Liczę, że rząd przyjmie ustawę i skieruje do Sejmu na przełomie roku. Jeżeli prace nad ustawą potoczą się szybko, to chciałbym żeby wiosną (2018 r. - przyp. PAP) ustawa została przyjęta przez parlament. Liczę, że pan prezydent, który aktywnie uczestniczy w dyskusji nad kształtem ustawy, w kwietniu, maju, najdalej w czerwcu, zechce tę ustawę podpisać – powiedział Gowin.

Zaznaczył, że jak dotąd funkcjonowanie nauki funkcjonowały cztery różne ustawy. – Teraz będzie jedna ustawa o połowę krótsza niż dotychczasowe cztery. Zamiast 80 rozporządzeń do tej ustawy przewidujemy, że będzie tych rozporządzeń też co najmniej dwa razy mniej – mówił wicepremier. Poinformował, że w dialogu nad ustawą o szkolnictwie wyższym wzięło udział ok. 7 tys. naukowców, studentów, doktorantów, przedstawicieli administracji uczelni.

Pytany przez dziennikarzy o długość studiów niestacjonarnych odpowiedział, że powinny one dawać podobną wiedzę i umiejętności, co studia stacjonarne, dlatego muszą zostać wydłużone – studia licencjackie o semestr, uzupełniające magisterskie też o semestr, a jednolite magisterskie (np. prawo) o dwa semestry.

Zapytany w poniedziałek o planowane w ustawie zmiany w procesie habilitacji, szef resortu nauki przyznał, że to jeden z najbardziej spornych tematów. Dodał, że Komisja Europejska proponuje likwidację habilitacji, a habilitacja jest typowo polską „specyfiką”, co do której także polskie środowisko akademickie nie jest zgodne.

– Po rozważeniu wszystkich za i przeciw skłoniłem się do stanowiska, że habilitacja – przynajmniej w okresie przejściowym – powinna pozostać ważnym etapem ścieżki kariery akademickiej, a więc habilitacje pozostaną, ale inna będzie ich rola w całym systemie nauki, systemie awansu – powiedział Gowin i dodał, że resort nauki chce, by najwybitniejsi młodzi uczeni mieli możliwość szybszej habilitacji.

Jak ocenił, młodzi naukowcy powinni mieć możliwość pełnej samodzielności naukowej, dlatego nowa ustawa da doktorom te same uprawnienia, co samodzielnym pracownikom naukowym, a wiec osobom mającym habilitacje, ale tylko osoby posiadające habilitacje będą mogły promować doktorów.

Gowin podkreślił, że na ocenę działalności naukowej wpływać będzie m.in. jakość publikacji polskich uczonych, oraz publikacje w najbardziej prestiżowych pismach. Wicepremier chciałby odwrócić trend emigracji polskich naukowców i sprawić, by powracali do ojczyzny. Wspomniał też m.in. o poszerzeniu kompetencji rektorów i szerszej autonomii uczelni.

W uzasadnieniu Ustawy 2.0, do którego dotarła PAP, znalazł się m.in. zapis, że „wymogiem stawianym przed każdą z osób, które ubiegają się o nadanie tytułu profesora jest upewnienie się odnośnie takiej osoby, że nie pracowała ona i nie pełniła służby w organach bezpieczeństwa państwa w okresie od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 lipca 1990 r." Pytany o to szef resortu nauki odpowiedział: „Uniwersytety są miejsce kształcenia przyszłych elit narodowych i chcielibyśmy, aby wszyscy, którzy formują te elity naukowe, byli ludźmi, którzy mogą z otwartą przyłbicą zmierzyć się z prawdą, także prawdą o polskiej przeszłości”.

Gowin zwrócił uwagę, że tryb pracy nad ustawą doceniają przedstawiciele Komisji Europejskiej, które innym państwom stawiają za wzór sposób przygotowania dokumentu. Dodał, rekomendacje Komisji Europejskiej dot. szkolnictwa są w 99 proc. zbieżne z tym, co planuje resort nauki. Narodowy Kongres Nauki w Krakowie współorganizuje Uniwersytet Jagielloński. „Nowa ustawa o szkolnictwie wyższym to nasza konstytucja, drogowskaz, to nasz najistotniejszy dokument, który nas programuje na działania” – powiedział rektor UJ prof. Wojciech Nowak.

Czytaj także

 3
  • lepiej zainwestować w np takie bezpieczeństwo narodowe, bo nigdzie nie ma tak dobrze jak w służbach mundurowych, wybrałem specjalizacje policyjną na wyższej szkole bezpieczeństwa i nie mam wątpliwości, że uda mi się dostać
    • gowin to parówa masońska ha ha ah beda sie habilitować ha ha ah cokolwiek to znaczy w tym jude cyrku edukacja zwanym ha ah ah tej h,,nj papki dla niewolnika egipskiego haha ah
      •  
        Słyszałem juz o zaniepokojeniu Berlina i badaniu sprawy prze Kreml...

        Czytaj także