Piotrowicz w audycji "Sygnały dnia" zapowiadał co znajdzie się w dzisiejszym audycie PiS podsumowującym dwie kadencje rządów koalicji PO-PSL. – Przez całe 8 lat słyszeliśmy o tym, że jedna afera goni aferę. Gdy wczoraj tak popatrzyłem na listę, to byłem zaszokowany, ile tytułów poszczególnych afer na przestrzeni 8 lat, ile miliardów złotych majątku narodowego zostało rozgrabionych, ilu obywateli zostało skrzywdzonych. Przykładem niech będzie chociażby afera Amber Gold – zaczął.
90 mld zł rocznie
– Rządy Donalda Tuska to również doprowadzenie do wyzysku Polski na arenie międzynarodowej. Stwierdza o tym raport Global Financial Integrity, który stwierdza, że Polska należy do 20 krajów najbardziej wyzyskiwanych na świecie. I kraju jedynego spośród Unii Europejskiej. Rocznie wycieka z państwa polskiego 90 miliardów złotych. I teraz, gdy to sobie uświadomimy, to się zorientujemy, o co w tej chwili w Polsce chodzi – powiedział.
"Prawo uniemożliwiało dochodzenie do prawdy"
Poseł PiS wskazywał także na rolę prokuratury w tuszowaniu nieprawidłowości. – To są potężne afery, to nie są tematy wyszukane. Rodzi się pytanie: dlaczego żadna z tych afer nie znalazła swojego epilogu w sądzie? My znamy na to odpowiedź: właśnie po to stworzono niby niezależną prokuraturę, ale jednocześnie taką, nad którą rząd sprawował kontrolę, żeby ta prokuratura nie ścigała, żeby żadna afera nie zakończyła się rozwiązaniem i ustaleniem pewnych faktów. Stworzono wreszcie prawo, które również uniemożliwiało dochodzenie do prawdy – tłumaczył.
Wina Tuska
Dopytywany przez dziennikarza, wskazał odpowiedzialnych za wszystkie nieprawidłowości, o których wcześniej mówił. – Przede wszystkim za to, co dzieje się w państwie, odpowiadają rządzący, na tym polega odpowiedzialność prawna, ale i na tym polega odpowiedzialność polityczna: Donald Tusk, podlegli mu ministrowie, podległe służby, podległe instytucje, bo przecież premierowi bezpośrednio podlegają również służby specjalne – wymieniał.
Polska racja stanu
Prowadzący audycję zapytał Piotrowicza, dlaczego pomimo tak złej oceny Tuska, PiS oświadcza, że poprze jego kandydaturę na drugą kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej. – Dlatego że my kierujemy się polską racją stanu, dla nas to jest bardzo ważne – odpowiedział gość Jedynki, po czym jeszcze raz potwierdził, że jego zdaniem Tusk działał na szkodę polskiej racji stanu. – Zdecydowanie tak. I teraz też powiadamy, że jeżeli nie będzie działał przeciwko polskiej racji stanu, poprzemy jego kandydaturę – stwierdził.
– Nie chciałbym, żeby odmienne stanowisko było traktowane jako odwet polityczny. Wielokrotnie nawoływaliśmy do tego, że w relacjach międzynarodowych powinniśmy – rządzący i opozycja – przemawiać jednym głosem, bo najważniejsze jest dobro państwa polskiego, dobro Polaków. Natomiast wszelkie spory powinny się ograniczać tu do naszego narodu – zakończył.
