Maciej Berek w TVN24 mówił o szczegółach pisma do Karola Nawrockiego, w którym domagał się „niezwłocznego wskazania mu miejsca i czasu w sprawie umożliwienia złożenia ślubowania”. Sędzia Trybunału Konstytucyjnego rzucił, że „nie chce kłaść konkretnej daty”, jeśli chodzi o zaproszenie, ale będą to „krótkie tygodnie”. Były minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Polski odniósł się też do zwołania razem z sędziami niedopuszczonymi do orzekania Zgromadzenia Ogólnego sędziów TK.
Wówczas w związku ze zmianą układu sił prezes Trybunału Konstytucyjnego mógłby zostać pozbawiony immunitetu. – Kwestie immunitetów każdego z sędziego TK zależą od wniosków, jeśli się takie pojawiają to Zgromadzenie Ogólne ma obowiązek się nad nimi pochylić – wyjaśniał Berek. Wobec Bogdana Święczkowskiego mógłby pojawić się kolejny, związany z manipulowaniem składami orzekającymi Trybunału Konstytucyjnego. Taki pojawił się już wobec Julii Przyłębskiej.
Maciej Berek sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Bogdan Święczkowski straci immunitet?
Były minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Polski w tej kwestii odesłał jednak do prokuratury. – W sprawie składów rzeczywiście mięliśmy do czynienia z sytuacjami wielce niepokojącymi – stwierdził Berek. Sędzia TK przypomniał, że w tej sprawie alarmowano w publicznie dostępnych listach. – Myślę, że działalność sędziego Święczkowskiego wymaga co najmniej przyjrzenia się – powiedział Berek.
– Jak się patrzy na składy w sprawach szczególnie wrażliwych dla strony, z której wywodzi się sędzia Święczkowski to szczerze mówiąc ta reguła alfabetycznego przydzielania spraw według kolejności wpływu wydaje się być jakoś dziwnie naginająca się w czasoprzestrzeni, ale to rzeczywiście wymaga weryfikacji i sprawdzenia – podsumował były minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Polski.
Czytaj też:
Tajemnicza zapowiedź prezesa TK. „Ten tydzień będzie znaczący” Czytaj też:
Święczkowski zostanie zatrzymany? Były prezes TK wskazuje na prawny paradoks
