Wypadek premier. Podczas oględzin prokurator pracowała z mężem – biegłym

Wypadek premier. Podczas oględzin prokurator pracowała z mężem – biegłym

Wypadek z udziałem kolumny rządowej wiozącej premier Beatę Szydło
Wypadek z udziałem kolumny rządowej wiozącej premier Beatę Szydło / Źródło: Newspix.pl / Michal Legierski / EDYTOR.net
Jak informuje Fakt24.pl, podczas badania okoliczności wypadku premier Beaty Szydło doszło do niezręcznej sytuacji. Dane z rejestratorów samochodu odczytywał biegły Jakub Zębala, prywatnie mąż prokurator Marii Zębali, która nadzorowała oględziny z ramienia Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Z ustaleń dziennikarki Fakt24.pl wynika, że Jakub Zębala był odpowiedzialny za podłączenie specjalnego urządzenia służącego do odczytania danych z rejestratorów samochodu. Stanowią one jedne z najważniejszych dowodów w śledztwie. Oględziny nadzorowała natomiast jego żona – prokurator Maria Zębala.

Portal stawia pytanie, czy fakt, że na miejscu pracowało małżeństwo, nie miał wpływu na bezstronność oceny zdarzenia i przytacza informację, że kierownictwo Instytutu Ekspertyz Sądowych odsunęło biegłego od dalszego opiniowania w tym postępowaniu, gdy dowiedziało się, że nad sprawą pracuje także jego żona. –

Podobnych wątpliwości nie ma Prokuratura Okręgowa z Krakowa. Jej przedstawiciel Krzysztof Dratwa wyjaśnił, że ze względów kadrowych, na miejsce nie mógł udać się nikt inny poza Jakubem Zębalą. Zaznaczył też, że żona biegłego nie wykonywała żadnych czynności, a wyłącznie była obecna przy oględzinach, podobnie jak inna prokurator z Oświęcimia. – Z tych powodów brak było podstaw do wyłączenia prokurator Marii Zębali od obecności przy oględzinach, ponieważ nie zachodziły żadne wątpliwości co do bezstronności biegłego – stwierdził Krzysztof Dratwa w rozmowie z Fakt24.pl.

Wypadek premier

Do wypadku kolumny samochodów Biura Ochrony Rządu wiozącej premier Beatę Szydło doszło na ulicy Powstańców Śląskich w Oświęcimiu 10 lutego. Gdy kolumna rządowych samochodów wyprzedzała fiata seicento, 21-letni kierowca tego auta skręcił w lewo, czym zablokował drogę pojazdowi szefowej rządu. Kierowca Beaty Szydło, by zminimalizować szkody również odbił w lewo, jednak na poboczu znajdowało się drzewo, w które uderzył. W wyniku wypadku poszkodowana została premier oraz dwóch funkcjonariuszy BOR, którzy znajdowali się razem z nią w samochodzie.

Czytaj także:
Biegłym uda się odczytać prędkość, z jaką limuzyna premier uderzyła w drzewo

Czytaj także

 10
  • franek IP
    Leci juz TRZECI MIESIĄC od wypadku. A nic nie jest wyjasnione, miało byc transparentnie i uczciwie, a jak jest ??? NIKT NIC NIE WIE< bo sprawę powoli się "usypia", od dłuzszego juz czasu nie podano jakiejkolwiek istotnej informacji. Formalnie jedynym obwinianym jest nadal kierowca seicento. Pewnie chodzi o to, aby wszyscy zapomnieli , w końcu tyle się nowych, innych rzeczy dzieje....
    • komuch to zaraza swiata IP
      KODmuchy,POszambo rycza ze niemoga wiecej okradac Polski!!Koryta nie ma dla komuchow a to jest wielki bol!!Narod wybral PIS zeby oczyscic Polske z Czerwonej Zarazy!!Wszystkie kraje przegonili komuchow tylko nie Polska!!
      • franek IP
        ...to są nieistotne rzeczy... Istotnymi nikt się nie zajmuje....
        • obserwator IP
          Ogólnie PiS to idioci, ale jakoś nie widzę tutaj czegoś niezgodnego z prawem.
          • żenada IP
            I Brocha miała czelność wciskać ciemnemu ludowi i matce tego nieszczęsnego chłopaka, że sprawa zostanie dogłębnie wyjaśniona, bo wszyscy obywatele są równi wobec prawa !
            Miała uraz głowy i zapomniała ,że teraz obowiązuje kacze prawo ?