Jest oświadczenie MSZ w związku z wypowiedzią Emmanuela Macrona

Jest oświadczenie MSZ w związku z wypowiedzią Emmanuela Macrona

Ministerstwo Spraw Zagranicznych
Ministerstwo Spraw Zagranicznych / Źródło: msz.gov.pl
„Wskazywanie na rzekomy sojusz między panią Le Pen a prezesem PiS jest manipulacją, a zaliczanie Jarosława Kaczyńskiego do grona „łamiących liczne swobody przyjaciół Le Pen” niewłaściwe i wysoce niestosowne” – pisze polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w odpowiedzi na słowa kandydata na prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

Podczas wiecu wyborczego zorganizowanego w Paryżu Emmanuel Macron stwierdził, że głosowanie 7 maja (tego dnia we Francji odbędzie się druga tura wyborów prezydenckich, w których zmierzy się z Marine Le Pen – red.) nie będzie stanowiło jedynie opowiedzenie się po stronie któregoś z programów politycznych. W jego ocenie będzie to walka o republikę i otwartą, liberalną demokrację. – Kim są przyjaciele i sojusznicy pani Le Pen? Znacie ich. To reżimy panów Orbana, Kaczyńskiego i Putina. To nie są reżimy otwartej demokraci. To reżimy, które codziennie łamią wolności oraz nasze zasady – stwierdził.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Polski wydało we wtorek oświadczenie w tej sprawie. „Z zainteresowaniem śledzimy kampanię wyborczą we Francji ze względu na znaczenie tego kraju dla przyszłości UE. W tym kontekście z żalem odnotowujemy, że po raz kolejny w czasie kampanii prezydenckiej we Francji, kraju sojuszniczym, należącym tak jak Polska do NATO i Unii Europejskiej, kandydat ubiegający się o najwyższy urząd w państwie, używa niedopuszczalnych porównań i skrótów myślowych, które wprowadzają w błąd opinię publiczną” – czytamy. 

Jak podkreślono, dalej, „rząd RP nie jest sojusznikiem pani Marine Le Pen” . „Wskazywanie na rzekomy sojusz między panią Le Pen a prezesem PiS jest manipulacją, a zaliczanie Jarosława Kaczyńskiego do grona "łamiących liczne swobody przyjaciół Le Pen" niewłaściwe i wysoce niestosowne” – czytamy w komunikacie Biura Rzecznika Prasowego MSZ. 

W dalszej części zaznaczono, że wartości i zasady wolnej demokracji są w Polsce przestrzegane, a do fundamentalnych wartości zaliczamy szacunek i tolerancję dla tych, którzy mają inne poglądy polityczne lub są innego wyznania. „Chcemy ponadto przypomnieć, że ktokolwiek zna historię i wewnętrzną scenę polityczną w Polsce, nie ma prawa oskarżać Polaków o sympatię wobec imperialnej Rosji” – czytamy.  „Oczekujemy, że przyszły prezydent Francji – niezależnie od tego, który z kandydatów wygra wybory – przed formułowaniem sądów dotyczących polityki innych państw dokona pogłębionej analizy, a ewentualne wątpliwości wyjaśni w kontaktach dwustronnych” – zaznaczono na końcu. 

Nie pierwsza krytyka Polski

W wywiadzie dla regionalnej gazety „Voix du Nord”, kandydat na prezydenta Francji Emmanuel Macron stwierdził, że będzie domagał się nałożenia sankcji na Polskę za „brak szacunku dla wartości Unii Europejskiej”. – W ciągu trzech miesięcy po moim wyborze, zapadną pewne decyzje w sprawie Polski. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. Nie możemy tolerować tego, że jakiś kraj, będący w Unii Europejskiej, rozgrywa różnice kosztów pracy i narusza wszystkie zasady UE, nie ma szacunku dla wartości Unii Europejskiej – mówił Macron w wywiadzie dla „Voix du Nord”.

Macron wyraził też nadzieję, że sprawa Polski będzie rozważana „jako całość”. – Chcę, by sankcje zostały wprowadzone w kwestiach dotyczących praw i wartości Unii Europejskiej – podkreślił kandydat na prezydenta Francji. Macron zaznaczył również, że nie chce takiej Europy, w której niektóre państwa zachowują się jak Polska czy Węgry. Jak doprecyzował, dotyczy to kwestii uchodźców czy wartości europejskich, fundamentalnych.

Czytaj także

 87
  • gość1 IP
    No cóż Macron powiedział prawdę ale prawda w oczy kole
    • BUNIA IP
      Aja powiem krótko.NIE DAWAĆ SIĘ PROWOKOWAĆ!!!! Przecież on jeszcze nie jest prezydentem.Widać Polska to dla niego TRAMPOLINA.PIS -ie nerwy na wodzy i robić co trzeba.Gdy nie będzie odzewu,facet zamilknie.
      • ekonom123 IP
        W takim razie, powinniśmy się domagać lub nawet zaskarżyć Paryż do instytucji europejskich za nieprzestrzeganie zasad budżetowych w strefie Euro. M.in. deficyt budżetowy powinien wynosić maks. 60%, a tam wynosi ponad 100%. Innych reguł też nie przestrzegają. Jeśli oni chcą rozliczać Polskę, to my powinniśmy ich rozliczyć. Czy oni są aż tak skrupulatni i rzetelni? Wcale nie.
        • Takdźwiedź IP
          Zamiast siedzieć cicho i się cieszyć,że Pan Marcon nie porównał Kaczora do Kim Dzong Una,bo miał pełne do tego prawo,to kacze warchoły syczą jadem.Milczeć kacze karły!!!
          • Adam Demol IP
            Dlaczego Macron wszędzie się pokazuje z mamą? No ja rozumiem wartości rodzinne - ale gdzie jest ojciec???

            Czytaj także