„Dziennik Gazeta Prawna”: Od przyszłego roku VIP-y będą latać tylko z wojskiem

„Dziennik Gazeta Prawna”: Od przyszłego roku VIP-y będą latać tylko z wojskiem

Tupolew Tu-154M
Tupolew Tu-154M / Źródło: Wikipedia / Dmitry Karpezo
Od przyszłego roku transportem najważniejszych osób w państwie zajmie się wojsko, przejmując to zadanie od LOT-u. W rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki poinformował, że zadanie to realizowała będzie 1 Baza Lotnictwa Transportowego.

Bartosz Kownacki poinformował, że Ministerstwo Obrony Narodowej rozpatruje wariant odtworzenia struktury, która podobna byłaby do 36 Pułku Specjalnego. – Ona zajmowałaby się tylko i wyłącznie transportem najważniejszych osób w państwie – tłumaczył. Dodał, że jeszcze przez jakiś czasie rząd będzie korzystał z usług LOT-u. – Umowa z LOT-em jest do grudnia tego roku, ale potrwa nieco dłużej – poinformował.

– Docelowo model będzie oparty na wojsku: czterech gulfstreamach i dwóch boeingach z możliwością powiększenia floty. Z prostego powodu: LOT nie ma tak wyposażonych samolotów, jak te, które my kupujemy. Gulfstreamy i boeingi nie są zwykłymi maszynami cywilnymi. Mają specyficzne wyposażenie. Na takich maszynach nie mogą latać piloci LOT-u – podkreślił.

Jak zapowiedział, w ramach przebudowy systemu zarządzania lotami VIP-ów powstanie Centrum Operacyjne w 1 Bazie Lotnictwa Transportowego w Warszawie. – Do tego centrum będą spływały wszystkie prośby i informacje o sytuacjach nagłych, np. dane o pasażerach, którzy mogą pojawić się na pokładzie w ostatniej chwili, o opóźnieniu wylotu, wcześniejszym wylocie etc. Centrum będzie decydowało, czy da się to zrobić, czy nie. VIP nie będzie miał kontaktu z załogą w tej kwestii. Nie będzie mógł wejść do kokpitu czy na płycie lotniska zapytać: Kapitanie, czy da się zabrać jeszcze pięciu dodatkowych dziennikarzy? Ta informacja najpierw dotrze do centrum i tam będzie analizowana. Jeśli nie spłynie wcześniej, to taki nagły wariant w ogóle nie będzie rozpatrywany – zaznaczył.

Czytaj także

 1
  • No tak, pilot-żołnierz nie odmówi ministrowi obrony startu przeciążonym samolotem, tak jak odmówili tego piloci LOTu. Znowu wrócą czasy ułańskiej fantazji...