Afera parasolowa. Wiceminister Zieliński odpowiada na krytykę

Afera parasolowa. Wiceminister Zieliński odpowiada na krytykę

Jarosław Zieliński
Jarosław Zieliński / Źródło: Policja
Wiceminister Jarosław Zieliński jakimś trafem przyciąga do siebie tego typu sytuacje: hawajskie tańce, rozrzucanie konfetti. Jak się okazuje, prawdziwe show potrafi zrobić nawet podczas zwykłego przejścia po pasach.

To był zwykły dzień w pracy wiceministra. No, może małe święto. Jarosław Zieliński z MSWiA gościł w Wydminach na otwarciu nowego posterunku policji. Właściwie to reaktywował zlikwidowany w lipcu 2012 roku komisariat, w którym od teraz pracować będzie pięciu funkcjonariuszy (w tym dwóch dzielnicowych). Uwagę mediów przykuło jednak zachowanie polityka przed częścią oficjalną, kiedy jeszcze nie spodziewał się zainteresowania ze strony kamerzystów i fotografów.

Na zdjęciu autorstwa Sławomira Kędzierskiego możemy zobaczyć niezwykle interesujące zjawisko – defiladę wiceministra po przejściu dla pieszych. Dzięki kilku innowacjom udało się zwykłą „zebrę” zamienić w przejście dla wyjątkowo ważnych pieszych. Z jednej strony ulicę zagradzał policyjny radiowóz, z drugiej biało-czerwony pachołek. Gdyby komuś przyszło do głowy jechać pod prąd, drogę ubezpieczało0 jeszcze dwóch funkcjonariuszy, gotowych własną piersią zasłonić wiceministra.

Najwięcej uwagi internauci poświęcili jednak ostatniemu rekwizytowi. Chodzi o parasol, ubezpieczający ministra przed atakami z powietrza. Oburzenie wzbudził fakt, że polityk nie trzyma go sam, tylko pozostawia to idącemu za nim mężczyźnie. Krytykujący podkreślają, że ta władza miała być blisko Polaków i nie stawiać się ponad społeczeństwem, a noszenie za kimś parasola pasuje bardziej do rodziny królewskiej, niż osób zarządzających krajem. Obrońcy publikują inne zdjęcia, na których parasole rozkładane są także nad Donaldem Tuskiem czy Jarosławem Kaczyńskim.

Pod wpływem krytyki wiceminister zdobył się ostatecznie na pewną refleksję. Na oficjalnym koncie na Twitterze Jarosława Zielińskiego możemy przeczytać kilka słów wyjaśnień. „W nawiązaniu do sytuacji z Wydmin: w przyszłości zwrócę uwagę, aby takie okoliczności nie miały miejsca” – możemy przeczytać. Komentujący internauci mają nadzieję, że wiceminister nie miał na myśli zbyt małej ilości słupków lub braku czerwonego dywanu.

Zobacz też:

Czytaj także:
Nieoczekiwane powitanie wiceministra Zielińskiego. Seniorki zatańczyły hawajski taniec
Czytaj także:
Wiceminister bagatelizuje „KonfettiGate”. „Rozdmuchiwanie, mieszkańcy ze łzami w oczach dziękowali za uroczystość”
Czytaj także:
„Żenujące. Robienie z funkcjonariuszy pajaców. Ja im współczuję”. Wydział Kontroli przesłucha przebranych policjantów
Czytaj także:
Ujawnił aferę Stachowiaka, trafi do więzienia? Policjanci donieśli na dziennikarza do prokuratury

Czytaj także

Czytaj także