Senator PiS zrzekł się immunitetu i oddał się do dyspozycji prokuratora

Senator PiS zrzekł się immunitetu i oddał się do dyspozycji prokuratora

Stanisław Kogut
Stanisław KogutŹródło:Newspix.pl / Jacek Herok
We wtorek 19 grudnia media zaczęły informować o akcji CBA, w której jednym z podejrzanych może być senator PiS Stanisław Kogut. Doniesienia potwierdziła Prokuratura Krajowa. Dzień później polityk ogłosił, że z własnej woli chce się zrzec immunitetu.

Senator Stanisław Kogut został zawieszony w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości. Taką informację przekazał mediom po posiedzeniu prezydium Komitetu Politycznego PiS wiceprezes partii Joachim Brudziński. W środę 20 grudnia senator poinformował, że dobrowolnie zrzeka się immunitetu. Polityk dodał, że jest do dyspozycji prokuratury, ponieważ zależy mu na tym, aby sprawa została wyjaśniona do końca.

twitter

Komunikat Prokuratury Krajowej

Postępowanie prowadzone przez CBA dotyczy udzielania korzyści majątkowych osobom pełniącym funkcje publiczne. Czynności operacyjne Biura w tej sprawie trwają blisko dwa lata. Skrupulatnie zebrany w tym czasie przez CBA obszerny materiał dowodowy m.in. w postaci podsłuchów i zeznań świadków zobligował prokuraturę do wszczęcia śledztwa w maju 2017 roku. Prokuratura wspólnie z CBA ustaliła, że materiał ten uzasadnia skierowanie do Marszałka Senatu Rzeczpospolitej Polskiej – zgodnie z Ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz przepisów Kodeksu postępowania karnego – wniosku o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej oraz na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie senatora RP Stanisława Koguta, którego nazwisko pojawia się w związku z korupcyjnym działaniem zatrzymanych rano osób. W przypadku wyrażenia takiej zgody prokuratura zobowiązana przepisami Kodeksu postępowania karnego ogłosi senatorowi zarzuty popełnienia trzech przestępstw o charakterze korupcyjnym.

Korzyść majątkowa o wartości 1 milion złotych

Senator miał powoływać się w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków w Krakowie, u Prezydenta Miasta Krakowa i u Wojewody Małopolskiego i w okresie co najmniej od 17 sierpnia 2016 roku do stycznia 2017 roku pośredniczyć w załatwianiu sprawy administracyjnej. Miał on wywrzeć wpływ na wydanie decyzji o umorzeniu postępowania administracyjnego, które dotyczyło wpisania do rejestru zabytków budynku dawnego hotelu Cracovia i kina Kijów w Krakowie. W zamian za to senator miał przyjąć obietnicę udzielenia mu korzyści majątkowej znacznej wartości w kwocie 1 miliona złotych. Połowa tych pieniędzy została przyjęta w formie darowizny wpłaconej na rzecz Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym, w której senator pełnił funkcję prezesa zarządu.

Spółka miała otrzymać 4 miliony 400 tysiące złotych

Drugi zarzut dotyczy przyjęcia przez senatora korzyści majątkowej o wartości co najmniej 170 tysięcy złotych. Pieniądze miały zostać wręczone w zamian za wywarcie wpływu na prezesa zarządu i członków zarządu PKP S.A. w zakresie podjęcia decyzji dotyczącej jednej z umów zawartych pomiędzy PKP a innym podmiotem gospodarczym. Na mocy tej umowy krakowska firma miała otrzymać 4 miliony 400 tysiące złotych jako udział w kosztach prowadzonej inwestycji rozbudowy dworca autobusowego w Krakowie.

Łapówka w zamian za pomoc skazanemu

Senator miał się także podjąć pośrednictwa przy załatwianiu sprawy penitencjarnej skazanego za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Powołując się na wpływy w Areszcie Śledczym w Krakowie, senator miał pośredniczyć w zamianie sposobu odbywania kary przez skazanego na lżejszy system półotwarty w zamian za korzyść majątkową o wartości co najmniej 24 tysięcy złotych w postaci wyposażenia oświetlenia obiektów sportowych należących do Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym. Komisja penitencjarna Aresztu Śledczego w Krakowie 28 kwietnia 2016 roku faktycznie podjęła decyzję o skierowaniu skazanego do odbywania kary w zakładzie karnym typu półotwartego.

Czytaj też:
wPolityce: Senator PiS mógł przyjmować łapówki. Może zostać zatrzymany przez CBA

Źródło: TVN24