Ewa Drzyzga opowiada o problemach ze zdrowiem. „W przerwach »Rozmów w toku« zwijałam się z bólu”

Ewa Drzyzga opowiada o problemach ze zdrowiem. „W przerwach »Rozmów w toku« zwijałam się z bólu”

Ewa Drzyzga
Ewa Drzyzga / Źródło: Newspix.pl / MICHAL PIESCIUK
W rozmowie z dziennikiem "Fakt" dziennikarka i prezenterka Ewa Drzyzga przyznała, że "mogła być kaleką". Niekorzystnie na jej zdrowiu odbił się siedzący try życia.

Ewa Drzyzga z mediami związana jest od początku lat 90. Chociaż szerszej publiczności znana jest głównie jako prowadząca talk-show "Rozmowy w Toku", to ma także doświadczenie radiowe – przez kilka lat pracowała w RMF FM.

– Mogłam być kaleką. Miałam długo okropne bóle kręgosłupa, które nie dawały mi żyć. Wynikało to m.in. z siedzącego trybu życia. Mało się ruszałam, bo godzinami siedziałam w redakcji przygotowując się do programów. To był koszmar – mówi Ewa Drzyzga w rozmowie z "Faktem".

Jak przyznaje dziennikarka, problemy nasiliły się, gdy prowadziła "Rozmowy w toku". – Były momenty, że nie mogłam stawać na nogi przez rwy kulszowe. Myślałam, że się wykończę. Doszło do tego, że kiedyś moje biodro było wysunięte o 30 centymetrów. Musiałam wtedy nagrywać "Rozmowy w toku" i kadrowano mnie z bliska od pasa w górę. W przerwach zwijałam się z bólu – opowiada. – Nie umiałam wyluzować i ten stres mógł mnie wpędzić w nerwicę i depresję. Denerwowałam się, że jestem bezsilna na ból – przyznaje.

Drzyzga tłumaczy, że bała się, że będzie musiała się poddać operacji, jednak spokojniejszy tryb życia sprawił, że problemy ustąpiły. – Zwolniłam tempo, bo program ma ustabilizowany tryb produkcyjny. Problemy z kręgosłupem przycichły. Dwa razy w tygodniu ćwiczę pod okiem instruktora. Zamiast windy wybieram schody – mówi dziennikarka.

Czytaj także

 0