Tragedia rodzinna w Lublinie. Ofiarą wieloletni radny PO?

Tragedia rodzinna w Lublinie. Ofiarą wieloletni radny PO?

Policja, zdjęcie ilustracyjne
Policja, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia
W jednym z mieszkań na terenie Lublina znaleziono w piątek 6 kwietnia trzy ciała z ranami postrzłowymi głowy. Według wstępnych hipotez policji mogło dojść do samobójstwa rozszerzonego.

Do zdarzenia doszło w jednym z mieszkań na terenie Lublina. W piątek 6 kwietnia w godzinach wieczornych znaleziono ciała trzech osób: 72-letniego mężczyzny., jego 70-letniej żony oraz 38-letniej córki. Wszystkie ofiary miały rany postrzałowe głowy. Obok znajdowała się dubeltówka. Z ustaleń policji wynika, że mężczyzna miał pozwolenie na broń.

Jak podaje „Polska The Times”, 72-letni mężczyzna to najprawdopodobniej Wojciech B., wieloletni radny ze Świdnika z ramienia Platformy Obywatelskiej, który w poprzedniej kadencji był wiceprzewodniczącym rady miasta. Był również lekarzem pediatrą. – Był obecny na ostatniej sesji przez świętami wielkanocnymi, brał w niej udział. Tym bardziej, to co się stało, jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem – powiedział Kazimierz Bachanek, radny miejski w Świdniku.

Samobójstwo rozszerzone?

– Ustalamy w tej chwili szczegółowe okoliczności tego tragicznego zdarzenia – powiedział podkom. Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Według wstępnych hipotez śledczych, w Lublinie mogło dojść do tzw. samobójstwa rozszerzonego. 72-letni Wojciech B. miał najprawdopodobniej najpierw zastrzelić swoją żonę i córkę, a potem samego siebie.

Z nieoficjalnych ustaleń Polska The Times wynika, że do samobójstwa mężczyznę mogła doprowadzić trudna sytuacja finansowa, ponieważ z jego oświadczenia majątkowego wynika, że miał zobowiązania kredytowe na kwotę blisko miliona złotych. Informacja ta nie została jednak na razie potwierdzona przez policję.

Czytaj także:
Bawiąc się bronią, strzeliła w głowę kolegi. Drastyczny film trafił na Facebook Live

Czytaj także

 2

Czytaj także