Trzeci taki przypadek w tym szpitalu. Pacjentka nie żyje

Trzeci taki przypadek w tym szpitalu. Pacjentka nie żyje

Korytarz w szpitalu, zdjęcie ilustracyjne
Korytarz w szpitalu, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Anna Jurkovska
W szpitalu w Tarnowskich Górach doszło do tragedii. 89-letnia pacjentka wypadła z okna i zmarła. To już trzeci taki przypadek w tej placówce w ostatnich latach.

W Wielospecjalistycznym Szpitalu Powiatowym w Tarnowskich Górach doszło do kolejnej tragicznej sytuacji. 89-letnia pacjentka oddziału neurologicznego wypadła z okna. Mimo udzielonej pomocy, kobieta zmarła w wyniku odniesionych obrażeń. To już trzeci taki przypadek w tym szpitalu w ciągu kilku ostatnich lat.

Tarnowskie Góry. Pacjentka wypadła z okna szpitala. Trzeci taki przypadek

Podobne zdarzenia miały miejsce wcześniej. W lipcu 2022 roku z okna na drugim piętrze wypadła 46-letnia pacjentka. Mimo szybkiej reakcji personelu i reanimacji, jej życia nie udało się uratować. Kolejny dramat rozegrał się w kwietniu 2024 roku, kiedy z okna na trzecim piętrze wyskoczył 36-letni pacjent. Pomimo długiej akcji ratunkowej, obrażenia okazały się śmiertelne.

Sprawą zajmują się policja oraz prokuratura, które badają szczegółowe okoliczności zdarzenia i próbują ustalić, jak doszło do tragedii.

Jak przekazał rzecznik tarnogórskiej policji Kamil Kubica, funkcjonariusze ustalili, że 89-letnia kobieta przebywała na oddziale neurologii na pierwszym piętrze. Ze względu na swoje zachowanie została odizolowana od innych pacjentów i zabezpieczona pasami.

Według ustaleń, pacjentka w pewnym momencie zdołała uwolnić się z unieruchomienia. Personel zauważył jej nieobecność podczas kontroli sali — łóżko było puste, a okno otwarte. Chwilę później kobietę odnaleziono przed budynkiem szpitala. Została przetransportowana do placówki w Bytomiu, gdzie mimo wysiłków lekarzy zmarła tydzień później (we wtorek 14 kwietnia).

Tragedia w szpitalu na Śląsku. Rzecznik placówki zabrał głos

Do sytuacji odniósł się rzecznik Wielospecjalistycznego Szpitala w Tarnowskich Górach, potwierdzając, że to już trzeci taki przypadek w ostatnich latach. – Każdy przypadek analizujemy indywidualnie, również ten zostanie szczegółowo przeanalizowany przez zarząd pod kątem ewentualnych zmian i zwiększenia bezpieczeństwa pacjentów – tłumaczył Sławomir Głaz.

Rzecznik doprecyzował, że 89-letnia kobieta znajdowała się w stanie silnego pobudzenia. - Pacjentka majaczyła i była agresywna, dlatego została unieruchomiona i odizolowana od innych pacjentów. W takich sytuacjach zdarza się, że chory dysponuje ponadprzeciętną siłą, często nie kontrolując swoich reakcji. Mogło to doprowadzić do oswobodzenia się z zastosowanych zabezpieczeń” – dodał.

W przestrzeni publicznej pojawiły się pytania o możliwość zastosowania dodatkowych zabezpieczeń, takich jak kratki w oknach czy ograniczenie możliwości ich otwierania. Szpital zaznacza jednak, że nie są to rozwiązania oczywiste.

– Rozważamy różne środki techniczne, które mogłyby ograniczyć możliwość pełnego otwierania okien, jednak trzeba pamiętać, że pacjenci muszą mieć zapewnione odpowiednie warunki wentylacyjne, także w okresie wiosenno-letnim – wyjaśnił Sławomir Głaz.

Rzecznik szpitala zapewnił o gotowości do pełnej współpracy ze służbami.

Czytaj też:
Myśleli, że to nic groźnego. Pobyt na SOR zakończył się tragedią
Czytaj też:
Chaos w szpitalu we Wrocławiu. „To jak targ niewolników”

Źródło: Dziennik Zachodni