Ciąg dalszy afery podkarpackiej. W tle raje podatkowe i „Panama Papers”

Ciąg dalszy afery podkarpackiej. W tle raje podatkowe i „Panama Papers”

Elektrociepłownia, zdjęcie ilustracyjne
Elektrociepłownia, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / petroos
CBA prowadzi śledztwo w sprawie tzw. afery podkarpackiej. W związku z prowadzonym postępowaniem zatrzymano czterech byłych członków zarządu PGE Energia Odnawialna S.A.

Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało na swojej stronie internetowej, że prowadzi śledztwo dotyczące tzw. afery podkarpackiej. Jednym z wątków śledztwa jest transakcja zakupu przez PGE Energia Odnawialna S.A. niefunkcjonującej elektrociepłowni na Podkarpaciu.

Ustalenia śledztwa

W związku ze sprawą agenci CBA zatrzymali dzisiaj czterech byłych członków zarządu PGE Energia Odnawialna S.A. Wśród zatrzymanych są m.in. były prezes oraz dyrektor departamentu. Teraz zostaną doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszą zarzuty dotyczące wyrządzenia znacznej szkody majątkowej.

Elektrociepłownia, której dotyczy sprawa, mieściła się w budynkach starej „Cukrowni Przeworsk”. Jej właścicielem została najpierw prywatna spółka, która nabyła budynki za ok. 2,5 mln zł. W 2010 roku PGE Energia Odnawialna S.A. kupiła przedsiębiorstwo EC Przeworsk za 22 mln zł. CBA twierdzi, że taka transakcja nie miała żadnych podstaw ekonomicznych. Nie dość, że zakupiony generator prądu był wyeksploatowany, to jeszcze nie było możliwości dostarczania ciepła. Od momentu transakcji urządzenia nie były używane, a ich wartość po zakupie była szacowana praktycznie jako wartość złomu.

Wyprowadzanie pieniędzy i „Panama Papers” w tle

Innym wątkiem śledztwa jest fakt, ze prezes spółki, który otrzymał 22 mln zł, wyprowadził z niej około 6 mln zł poprzez pozorne kontrakty. Jak ustalili agenci CBA, doszło do transakcji podpartych całkowicie fikcyjnymi fakturami wystawionymi przez spółkę offshore zarejestrowaną na Gibraltarze. Adres spółki pojawiał się w ujawnionych materiałach dotyczących tzw. „Panama Papers”, jako adres także wielu innych spółek, które zajmowały się „praniem pieniędzy”.

Ze zgromadzonych w śledztwie materiałów wynika, że ta spółka z raju podatkowego nie wykonywała żadnych prac ani usług związanych z remontem czy sprzedażą Elektrociepłowni Przeworsk a jednak jej za to zapłacono. Na rachunek gibraltarskiej spółki przekazano blisko 1,4 mln euro. Pieniądze te zostały w krótkim okresie wypłacone częściowo w gotówce, a częściowo trafiły na konta innych zagranicznych spółek.

Czytaj także:
Prokuratura Krajowa: Kolejny oskarżony w sprawie tzw. afery podkarpackiej

Czytaj także

 6
  • Czy nie przypadkiem chodziło o tego z pisu co obiecywał stołki oraz zasiadał w radzie nadzorczej
    • ...WIECIE.. PO . CO TAK . WALCZA. O  TE SADY ...ZE NIEKONSTYTUCYJNE I  PISOWSKIE!!!!! BO WIEDZA ZE TRACA SWOICH SEDZIOW . ..KTORE OCHRANIALY ICH PRZEZ TE LATA ..!!!!
      • co dzien cos nowego bedzie,PO,PSL i inni zlodzieje nakradli tyle ze sami nie wiedza...jak najszybciej prawdziwe Sady bez tych POpaprancow totalnej niedyspozycji.......
        • ...teraz juz wiecie dlaczego przez tyle lat zarabialismy marne grosze ...!!!!
          • ..nie lepiej by  bylo odrazu i  w  calosci ...uznac ich za  zorganizowana grupe przestepcza ..!!!1

            Czytaj także