Poseł PiS zarzekał się, że nie pobiera pieniędzy publicznych. Otóż pobiera

Poseł PiS zarzekał się, że nie pobiera pieniędzy publicznych. Otóż pobiera

Dominik Tarczyński
Dominik Tarczyński / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Dominik Tarczyński w publicznych sporach z dziennikarzami przekonywał, że jako poseł „niezawodowy” nie pobiera pieniędzy ze środków publicznych. Kancelaria Sejmu oficjalnie zaprzeczyła jego słowom. Niewygodną prawdę ujawnił dziennikarz Wirtualnej Polski Michał Wróblewski.

„Nie jestem posłem zawodowym. Zrezygnowałem z pieniędzy publicznych. Nie pobieram” – stwierdził po raz pierwszy poseł , kiedy 15 stycznia spierał się z Bartoszem Węglarczykiem z Onetu. „Nie jestem posłem zawodowym. Nie pobieram pieniędzy publicznych. Zatkao kakao?!” – pisał z kolei 13 kwietnia do jednego z internautów na . Po raz trzeci Tarczyński wyparł się podczas internetowej dyskusji z Bartoszem Wielińskim z „Wyborczej”, który zwracał mu uwagę na pensję otrzymywaną z podatków.

Centrum Informacyjne Sejmu: Wskazany poseł pobiera uposażenie

Dla wszystkich słowa posła były jasne – skoro nie pobiera pieniędzy publicznych, to znaczy, że nie pobiera uposażenia przysługującego posłom. Okazuje się jednak, że Kancelaria Sejmu zaprzeczyła słowom polityka . „Wskazany przez Pana poseł pobiera uposażenie. Ostatnia wypłata została dokonana 23 maja” – odpowiedziało dziennikarzowi WP Centrum Informacyjne Sejmu. Co więcej – jak ustaliła WP – oprócz uposażenia poselskiego, poseł Tarczyński wydał też około 145 tys. złotych na 29 podróży służbowych. Oczywiście za wszystko zapłacili podatnicy, a więc znów były to środki publiczne.

Tarczyński przyznaje – „uposażenie jest mi wypłacane”

Kiedy Wirtualna Polska zwróciła się z takim samym pytaniem do Dominika Tarczyńskiego, ten przyznał, że cały czas pobiera uposażenie poselskie. – Zasada posłów niezawodowych jest taka, że jeśli mają przychody [poza tymi wynikającymi ze sprawowania mandatu posła – przyp. red.], ich uposażenie jest umniejszane o te przychody lub po uzyskaniu poziomu uposażenia [poselskiego] nie jest wypłacane. Ja do tej pory takiego poziomu przychodów nie uzyskałem, więc uposażenie jest mi wypłacane – przyznał.

Czytaj także:
Jacek Sasin o pomyśle Tarczyńskiego: Ani rząd, ani PiS nie pracują nad ustawą o fake newsach

Czytaj także

 6
  •  
    parafrazujac twoj styl tarczynski zapytalbym
    chcesz w ryja za te klamstwa?
    • Ten kłamca i prostak w normalnym kraju byłby wywalony natychmiast na zbity pysk. Gdyż żadna szanujaca się polityczna formacja nie chciała by mu w pysk splunąć...ale to Polska. Kraj cudownych politycznych przemian na plus - hahaha
      • Czemu nie jestem zdziwiony wyczynami kolejnego Asa?
        •  
          Zwykły pieniacz na poziomie Kazka spod trzepaka, który obwiesza się blaszanymi łańcuchami i jeździ zarżniętą beemą, byle się pokazać w "złocie" i "furze".
          Dominik to nawet nie jest dno. On w dno puka od spodu.
          • Kolejny pisowski kłamczuch

            Czytaj także