Nowa długość przerw, obowiązkowe szafki i dostęp do wody. MEN szykuje rewolucję w szkołach

Nowa długość przerw, obowiązkowe szafki i dostęp do wody. MEN szykuje rewolucję w szkołach

Szatnia, zdj. ilustracyjne
Szatnia, zdj. ilustracyjne / Źródło: Fotolia / antic
Obowiązkowe szafki na podręczniki dla uczniów i nowa długość przerw - m.in. takie wytyczne znalazły się w nowym rozporządzeniu Ministerstwa Edukacji Narodowej. Dokument będzie obowiązywał już od nowego roku szkolnego – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Z nowego rozporządzenia Ministerstwa Edukacji Narodowej w zakresie BHP wynika, że dyrektorzy szkół będą musieli zapewnić uczniom m.in. dostęp do miejsc, w których uczniowie będą mogli przechowywać m.in. podręczniki i przybory szkolne. Poza tym szkoły, które do tej pory nie zapewniły uczniom dostępu do wody pitnej, teraz będą miały taki obowiązek. Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna” resort chce spowodować zmianę nawyków żywieniowych uczniów i wyeliminować z ich diety napoje słodzone.

Zmieni się długość przerw

Na tym jednak nie koniec zmian, które mają obowiązywać już od nowego roku szkolnego. W rozporządzeniu MEN znalazł się także zapis dotyczący przerw. Dotychczasowe 10 minut, będzie wartością minimalną. Oprócz tego, przy konstruowaniu planu lekcji konieczne będzie uwzględnienie, by przedmioty „wymagające intensywnego wysiłku umysłowego” realizować nie później niż na szóstej godzinie w danym dniu.

W związku z nowym rozporządzeniem, szkoły będą miały czas na przygotowanie się zmian do 1 marca 2019 roku.

Czytaj także:
Dzięki reformie o szkole myślimy nawet w wakacje

Czytaj także

 7
  •  
    Wymyślają to ludzie, którzy nie znają realiów szkoły po reformie - ciasno i dwuzmianowo! Przecież przez reformę szkoły są przepełnione - nie ma już na nic miejsca. Praca przebiega dwuzmianowo - do 17, więc dłuższe przerwy wydłużą jeszcze czas przebywania dzieci w zatłoczonej szkole - na przepełnionych korytarzach. Klasy 7 i  8 - po 8 godzin dziennie i tak już mają. Może więc obowiązkowe polówki, bo po co do domu wracać.
    • Wielki pic i bicie piany, bo na ogół w szkołach dzieci już mają udostępnione szafki. Cóż z tego, skoro non stop są sprawdziany i kartkówki, uczniowie muszą przygotować się do lekcji, powtarzać materiał na bieżąco, odrabiać zadania domowe. Aby zostawianie książek w szkole miało sens dzieci musiałyby mieć dostęp do elektronicznych wersji podręczników, lub należałoby zmienić organizację i metody nauczania.
      •  
        jarka i bredzslawa wielkiego
        jak za komuny,a posrodku+
        • A w każdej sami portret jarka
          •  
            i w przerwie msza ,koniecznie obowiazkowa !