Ujawniono treść listu Georgette Mosbacher do ministra zdrowia w sprawie leków refundowanych

Ujawniono treść listu Georgette Mosbacher do ministra zdrowia w sprawie leków refundowanych

Georgette Mosbacher
Georgette Mosbacher / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Dziennikarz „Faktu” Radosław Gruca ujawnił treść listu ambasador Stanów Zjednoczonych Georgette Mosbacher do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Sprawa dotyczy listy leków refundowanych.

Prezydent Donald Trump od początku swojej prezydentury stawia na umacnianie pozycji amerykańskich firm i przerzucanie kosztów na partnerów handlowych Stanów Zjednoczonych. Pod koniec października zajmował się cenami leków. W listopadzie w sprawie firmy Genentech do polskiego Ministerstwa Zdrowia napisała z kolei ambasador Mosbacher. Twierdziła, że firma „mogła zostać potraktowana niesprawiedliwie przy niektórych decyzjach”. W piątek 4 stycznia dziennikarz „Faktu” Radosław Gruca ujawnił treść listu do Łukasza Szumowskiego.

„Piszę do Pana z prośbą o spotkanie w celu omówienia wywołującej nasz poważny niepokój sprawy, która może negatywnie wpłynąć na zapewnienie dostępności ratujących życie leków, które amerykańska firma biotechnologiczna Genetech dostacza polskim pacjentom onkologicznym. Może ona również negatywnie wpłynąć na środowisko biznesowe w Polsce” – czytamy w liście ambasador USA. W dalszej części pisma Georgette Mosbacher podkreśliła, że „w jej ocenie amerykańska firma Genetech, stanowiąca oddział mającej siedzibę w Szwajcarii firmy Roche, mogła zostać potraktowana niesprawiedliwie przy niektórych decyzjach podejmowanych ostatnio w Ministerstwie Zdrowia”. „Jestem zaniepokojona, że wątpliwości dotyczące sprawiedliwości lub przejrzystości tego procesu mogłyby wpływać negatywnie na warunki biznesowe dla firm, które sprowadzają innowacyjne nowe technologie do Polski” – dodała ambasador.

O co chodzi w liście Mosbacher?

Georgette Mosbacher miała na myśli decyzję o braku leku Tecentriq na aktualizowanej co dwa miesiące liście leków refundowanych. Dokument przesłany ministra Łukasza Szumowskiego otrzymał także premier Mateusz Morawiecki oraz ambasador Szwajcarii w Polsce Joerg Burri. Ambasador USA w swoim liście powołała się na pozytywną ocenę Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) oraz rekomendację wiceministra Marcina Czecha. Po dwóch miesiącach od tej interwencji, lek został wpisany na listę.

Anonimowy rozmówca „Faktu” przekazał, że Tecentriq został odrzucony przez Komisję Ekonomiczną. Przyczyną miało być niedoszacowanie kosztów i zbyt mały zaproponowany rabat. Eksperci z branży mieli też przyznać, że warunki refundacji tego leku są „skrajnie złe dla budżetu”. Gazeta zwraca uwagę, że po kilku miesiącach NFZ będzie ponosić „bardzo wysokie koszty” refundacji tego leku (w tytule pisze o „milionach”). Przypomina też, że o dopłacaniu koncernom lekowym przez Polskę informowała już wcześniej.

Czytaj także:
Mosbacher zabiera głos w sprawie listu do premiera. „Jestem tym zawstydzona”

Czytaj także

 17
  • Nawiązując no mojej wypowiedzi poniżej, to Pani Ambasador powinna nosić tytuł nadany przez Kaczyńskiego i rzad wszystkich Prawdziwych Polaków (nie takich jak ja..):

    Pierwsza Dama Polski Pani Ambasador Georgette Mosbacher z woli i namaszczenia miłościwie nam panującego Ekscelencji Prezydenta Donalda Trumpa.

    Coraz bardziej moje "czerwone" serce kocha Prezydenta Trumpa za jazdę "jak po burej suce" po elicie i elektoracie PiS. I proszę o jeszcze. Najlepszy prezydent USA jaki się Polakom trafił. Naprawdę.
    • Polacy, pozbądzcie się tej celebrytki.
      • No to mamy nowy porządek w Polsce. Wreszcie jesteśmy pseudodemokratyczną kolonia USA. tego chcieli wyborcy PiS,PO i SLD.
        1. Pani Ambasador Mosbacher - Gubernator Polski, przedstawiciel Wielkiego Białego Ojca(Prezydenta USA)
        2. Pan Lech Kaczyński - Dyktator soft w pełni zależny w kluczowych decyzjach od USA. Człowiek Trumpa
        3. Premier Morawiecki, przedstawiciel amerykańskiej finansjery i sektora bankowości
        4. Marionetkowy prezydent Duda - funkcyjny podobnie jak prezydent Komorowski z PO.
        5. Większość parlamentarna PiS - ludzie reprezentujący interesy USA w Polsce i zarządzający Polską.
        6. Wyborcy PiS - ludzie pałający nienawiścią do PO i "Komuchów", wyznawcy dominacji USA nad Polską, pełnego uzależnienia militarnego, politycznego i gospodarczego Polski od USA w tym energetycznego.
        W większości chcą BEZTERMINOWEJ stałej obecności FORT TRUMP by armia USA mogła dopilnować polskiej kolonii.

        Wyborcy PiS są za znaczną utratą suwerenności Polski na rzecz USA byle o tym nie mówić głośno i wprost. Czyli nie rozkazywać Kaczyńskiemu wprost jak robi to pani Mosbacher a po cichu.

        Chętnie ludzie PiSu udają patriotów pokazując portret Piłsudskiego i Kaczyńskiego porównując do Piłsudskiego (Np. Suski i jego wyborcy) , tylko Piłsudski i pokolenie Polaków samo wywalczyło Polskę a nie za pomocą wojsk sprzymierzonego mocarstwa - patrona któremu Piłsudski oddał by władzę nad krajem na kolejne lata oraz płacił za obronę Polski.

        Podsumowanie:

        Politycy i wyborcy PiS nie zamierzają budować silnego technologicznie kraju suwerennego w zarządzaniu gospodarka i armią oraz majątkiem narodowym tylko kolonie USA gdzie Kaczyńskim rządzi ambasador USA a Polska płaci Ameryce za Fort Trump.
        • Ta Żydowina pomyliła stanowisko ambasadora z namiestnikiem . Po pierwszym swym występie miała być odwołana przez Trumpa.
          •  
            ZYDOWSKA LAMPUCERA ZARAZA PASOZYD SYLIKONOWY VON Z POLSKI...BOZE CHRON MIE OD PRZYJACIOL I SOJUSZNIKOW BO WROGOW TRZYMAM PRZED OCZAMI