Premier Morawiecki o nowych taśmach Kaczyńskiego: Ogromna uczciwość prezesa PiS

Premier Morawiecki o nowych taśmach Kaczyńskiego: Ogromna uczciwość prezesa PiS

Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki Źródło: Newspix.pl / TEDI
„Gazeta Wyborcza” opublikowała we wtorek kolejne taśmy Jarosława Kaczyńskiego. Nagrane rozmowy odbyły się w siedzibie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska w 2018 roku. O komentarz w sprawie poproszono Mateusza Morawieckiego.

Premier pytany o opinię na temat nowych taśm odwołał się do terminologii filmowej. – Sytuacja przypomina nudną telenowelę, w której niewiele się dzieje – powiedział cytowany przez money.pl. – Podobnie jak ujawnione taśmy kilka dni temu, również ta nowa odsłona potwierdza ogromną uczciwość , a w tym przypadku uczciwość prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowisk – stwierdził szef rządu.

Mateusz Morawiecki ocenił, że „antybohaterem” staje się Gerald Birgfellner, który nie przedstawił faktur na poparcie swoich roszczeń. – Przecież każdy z nas, jak płaci za remont łazienki, budowę płotu czy cokolwiek innego, to chce paragon fiskalny albo fakturę – przekonywał szef rządu. Podsumowując premier podkreślił „coś, co wyraźnie widać, tę wielką uczciwość, solidność, rzetelność po stronie prezesa .

Czego dotyczyły ujawnione taśmy?

Dwie rozmowy, które zostały nagrane na taśmach ujawnionych przez „Gazetę Wyborczą” odbyły się w czerwcu 2018 roku w siedzibie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. W dyskusjach biorą udział deweloper Gerald Birgfellner oraz szef NFOŚ i jeden z doradców PiS Kazimierz Kujda, który teoretycznie nie miał żadnych związków ze Srebrną. „Gazeta Wyborcza” zwraca jednak uwagę, że prezesem spółki była wówczas jego żona.

Gerald Birgfellner prosi szefa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o pomoc w negocjacjach z zarządem Srebrnej. Z nagrań wynika, że deweloper miał otrzymać zapewnienie od Kujdy, że ten jest po jego stronie i wstawi się za nim we władzach spółki. – Możesz być pewny, że masz część decyzji (poparcia?), a będziesz miał całość – mówi Kujda w opublikowanym przez "Gazetę Wyborczą" stenogramie. – Która to część? – pyta Austriak. – Moja żona – odpowiada szef NFOŚ. – Powinieneś mieć świadomość, że jestem całkowicie za tym projektem, chciałbym wspomóc ten projekt, jak to tylko możliwe – dodaje prezes NFOŚ. – To największe życzenie pana Kaczyńskiego, to centrum kongresowe. Dla jego brata, dla pamięci o nim, to będzie fantastyczne. W tym miejscu, w takiej lokalizacji – mówi na ujawnionych nagraniach Gerald Birgfellner.

W rozmowach pojawia się także wątek wygranych przez PiS wyborów samorządowych w 2018 roku i parlamentarnych w 2019 roku. – Myśli pan, że wygracie? – pyta Birgfellner. – Oczywiście – odpowiada szef NFOŚ. – A wtedy? – dopytuje. – Projekt powinien być gotowy...To byłby pomnik – podkreśla Kujda.

Prezes NFOŚ opowiada także o tym, jak wyglądały jego działania, kiedy rządził Srebrną. – Musiałem cały czas chodzić do prezesa Kaczyńskiego, rozmawiać. Musieliśmy mieć akceptację pana Kaczyńskiego i robiliśmy to za plecami pani Goss (Janina Goss, znajoma prezesa PiS, w zarządzie Srebrnej od 2012 roku – red.). Ona co kilka dni sprawdzała rachunek bankowy i jeśli zobaczyła, że wydaliśmy 20-30 tys. na małe kroki w tym projekcie, robiło się strasznie. Była wojna – opowiada.

Czytaj też:
Gasiuk-Pihowicz: Złożymy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby zarządzające TVP