Zamieszki w Białymstoku. MSWiA: Policja ustaliła tożsamość 72 osób

Zamieszki w Białymstoku. MSWiA: Policja ustaliła tożsamość 72 osób

Marsz Równości w Białymstoku
Marsz Równości w Białymstoku Źródło: Newspix.pl / MACIEJ GILEWSKI / 058sport.pl
Policjanci ustalili już tożsamość 72 osób, które w sobotę w Białymstoku łamały prawo - podało w komunikacie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

W komunikacie czytamy, że z 51 osobami zostały już wykonane lub w są wykonywane czynności w związku z popełnionymi przestępstwami lub wykroczeniami. Podano też, że we wtorek 23 lipca Sąd Rejonowy w Białymstoku zdecydował o aresztowaniu na dwa miesiące mężczyzny podejrzewanego o pobicia: 14-latka oraz drugiej osoby na ulicy Suraskiej. Przypomnijmy, zdjęcia poszukiwanego mężczyzny policja opublikowała dzień po Marszu Równości. 24-latek sam zgłosił się na policję w towarzystwie swojego adwokata. Teraz w areszcie spędzi dwa miesiące.

Zamieszki w Białymstoku

Przypomnijmy, że w sobotę przez Białystok przeszedł pierwszy w tym mieście Marsz Równości, który zorganizowano pod hasłem „Białystok miastem dla wszystkich”. Na uczestników czekali agresywni kontrmanifestanci, którzy obrzucali ich wyzwiskami i dopuszczali się aktów przemocy. Nagrania zamieszczone w mediach społecznościowych wskazują na to, że pojedynczy uczestnicy byli ścigani przez członków środowisk kibicowskich, a następnie bici oraz kopani.

Uczestnikom „towarzyszyli” kontrmanifestanci, a wydarzenie zabezpieczała policja. Nagrania zamieszczone w mediach społecznościowych wskazują na to, że pojedynczy uczestnicy byli ścigani przez członków środowisk kibicowskich, a następnie bici oraz kopani. – Trwają czynności procesowe. Do jednostek policji doprowadzono łącznie 20 osób, w tym cztery podejrzewane o popełnienie przestępstw: rozboju, naruszenia nietykalności funkcjonariuszy, użycia gróźb karalnych i znieważenia funkcjonariuszy. 16 osób ukarano mandatami karnymi – powiedział w rozmowie z Onetem nadkomisarz Tomasz Krupa. – W pewnym momencie doszło do dramatycznych obrazków, podczas których policjanci zostali zaatakowani butelkami i kamieniami czy nawet kostką brukową. Potencjalnymi ofiarami byli także uczestnicy marszu oraz osoby postronne. W tej sytuacji policjanci użyli środków przymusu bezpośredniego. Użyto m.in. granaty hukowe i miotaczy pieprzu – dodał.

Czytaj też:
Zamieszki podczas Marszu Równości w Białymstoku. Gosiewska mówi o „działaniach służb rosyjskich”

Źródło: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji / Wprost.pl