Białystok. Protest lewicy przeciwko przemocy. „Bandytom nie wolno ustępować, naszą bronią jest solidarność”

Białystok. Protest lewicy przeciwko przemocy. „Bandytom nie wolno ustępować, naszą bronią jest solidarność”

Adrian Zandberg
Adrian Zandberg / Źródło: Twitter / Partia Razem
W Białymstoku odbył się zorganizowany przez lewicowe partie wiec przeciwko nienawiści. To reakcja na wydarzenia z ubiegłej soboty, kiedy doszło do ataków na uczestników pierwszego Marszu Równości w stolicy Podlasia.

Za organizację wiecu „Polska przeciw przemocy” odpowiadały , Biedronia oraz partia . Początkowo chciano, aby manifestacja miała formę marszu. Ponieważ nie udzielono zgody na takie zgromadzenie, lewica zorganizowała wiec. – Chcemy Polski, która będzie domem wszystkich. Chcemy Polski równej, solidarnej, Polski w której nie tylko Jarosław Kaczyński z kotem będzie się czuł jak w domu, ale także chłopak i dziewczyna, dwie dziewczyny i dwóch chłopaków będą czuli się jak w domu. Chcemy normalnej Polski – stwierdził Robert .

– Jak byłem mały, to moja babcia nauczyła mnie jednej prostej zasady. Bandytom nie wolno ustępować, bo jeżeli zaczniemy ustępować bandytom, jeżeli pozwolimy im wygonić uczciwych, porządnych ludzi z ulic, jeżeli pozwolimy im bić ludzi za to, że mają inną orientację seksualną i inne poglądy i inny kolor włosów, to wiecie co się stanie? Stracimy wolność. Żadnej wolności nie będzie. Będzie tylko strach i władza bandytów. Na to nie możemy pozwolić. Naszą bronią jest solidarność ludzi dobrej woli, którzy stają w obronie siebie nawzajem. Solidarność ludzi, którzy nie zgadzają się na dyskryminację, którzy walczą o Polskę wolną i równą – mówił Adrian Zandberg.

„Nie chcę żeby ktokolwiek był bity. Jest czas prostych słów”

– Nie chcę żeby jeden kopał drugiego. Nie chcę żeby jeden opluwał drugiego. Nie chcę żeby przy stołach rodziny się kłóciły. Nie chcę żeby sobie ubliżały. Nie chcę żeby rzucano w kogoś słoikami z moczem. Nie chcę żeby bito kogoś po twarzy. Nie chcę żeby żaden dziennikarz był pobity, bez względu na to że jest z TVP czy innej. Nie chcę żeby ktokolwiek był bity. Jest czas prostych słów, prostego podawania ręki, mówienia prostych prawd, że ludzie mają prawo wierzyć w co chcą i kochać się jak chcą. Mówienie o tym że podawanie ręki to lepsze niż ucinanie tej reki. Mówienia po prostu językiem miłości – ocenił Włodzimierz Czarzasty.

Lider SLD podkreślił, że nie będzie nigdy tolerował tego, że ktoś wiesza na szubienicach zdjęcia polityków. – Nie będziemy tolerowali nigdy tego, że ktoś dzieli nasz kraj na sorty. Nie będziemy nigdy tolerowali tego, że ktoś idzie niedaleko faszystów i mówi: my na 11 listopada byśmy niedaleko, ale nie byliśmy z nimi. My ich nie widzieliśmy. Widzieliście ich. Wiecie o tym, że urodziny Hitlera to złe rzeczy, że jak ludzie się opluwają, to złe rzeczy. Wiecie o tym, że jak ministrowie mówią o gejach, lesbijkach, że to sodomia, to złe rzeczy. Wiecie o tym, nie reagujecie, Obciążam tym kierownictwo PiS-u. Doprowadziliście do tego, że ludzie patrzą na siebie złym wzrokiem, że mówią o sobie źle, że ludzie o sobie przy jednym wigilijnym stole źle myślą – komentował szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej. – Potrafimy koło siebie stanąć, chociaż nie zawsze między nami było dobrze. My potrafimy, wy potraficie. Polsko, potrafisz zwyciężyć głupotę – podsumował Czarzasty.

Czytaj także:
Liderzy PSL nie będą protestować w Białymstoku. Piszą o „prowokacjach LGBT wymierzonych w wierzących”

Źródło: 300Polityka

Czytaj także

 20
  • Tak! Ale ta zwykła, normalna solidarność z małej litery. Bo tamta Solidarność z dużej litery to ekstremalny obciach, mega kołtun i ultrakatolicki fetor.
    • Bandyci kolejny raz wychodzą na ulice a zgrywają niewinnych
      • Panie Czarzasty, zwyciężyć głupotę to, pozbawić obywatelstwa upośledzonych seksualnie. Nigdy nie uścisnę ręki, śmierdzącej g*wnem.
        • Dużo tu swołoczy pedalskiej.
          • Ten judaistyczny powiew LGBT, to przykrywka dla bezprawnych roszczeń chazarskich. Precz z 447, każdego kto będzie ewidencjował bezspadkowe mienie pożydowskie do więzienia.