Winnickiego zapytano o to, co by zrobił, gdyby jego synowie byli gejami. „To są złe skłonności”

Winnickiego zapytano o to, co by zrobił, gdyby jego synowie byli gejami. „To są złe skłonności”

Robert Winnicki
Robert Winnicki / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Robert Winnicki w rozmowie z dziennikarką „Super Expressu” mówił o zbliżającym się Marszu Niepodległości oraz o Donaldzie Tusku. Polityk Konfederacji został zapytany także o to co by zrobił, gdyby jego synowie okazali się homoseksualistami. – Najbardziej nieszczęśliwy jest ten człowiek, który jest niewolnikiem własnych namiętności – stwierdził poseł.

Jednym z tematów wywiadu w „Expressie Biedrzyckiej” był Marsz Niepodległości, który przejdzie ulicami Warszawy już 11 listopada. Robert Winnicki stwierdził, że funkcjonariusze ABW oraz policji nachodzą w ostatnim czasie działaczy narodowych. – Pukają do drzwi, odwiedzają domy, akademiki, wypytują. Jak będą jechać, iloma autobusami – stwierdził polityk Konfederacji i zaapelował do „obecnych władz, żeby przestały iść tą drogą”.

Polityk stwierdził także, odwołując się do wydarzeń podczas Marszów Niepodległości organizowanych w poprzednich latach, że  powinien stanąć przed Trybunałem Stanu, . – Kiedy po 2015 roku nie było politycznej decyzji żeby konfrontować służby z Polakami, to zadymy się skończyły. Przez szereg lat mieliśmy wyprowadzaną na ulice policję i służby przeciwko patriotom uczestniczącym w Marszu Niepodległości. Drugi powód to polityczna odpowiedzialność za to, że tak fatalnie przygotowano wizytę w Smoleńsku – stwierdził .

„Starałbym się im pomóc”

Podczas rozmowy padło także pytanie o dwóch synów posła, a konkretnie o to, jakby ten zareagował, gdyby jego dzieci przyznały się do orientacji homoseksualnej. – Każdy jest panem swojego losu. Starałbym się im pomóc. Starałbym się ich wychować tak, żeby nawet jakby mieli jakieś złe skłonności, a ja uważam, że są to złe skłonności, żeby z nimi walczyli – stwierdził Winnicki dodając, że „najbardziej nieszczęśliwy jest ten człowiek, który jest niewolnikiem własnych namiętności”.

Zdaniem polityka wolnym człowiekiem jest ten, który potrafi zapanować nad „złymi skłonnościami”. Pytany o to, czy wyrzekłby się swoich synów, odpowiedział przecząco. – Będą dorosłymi wolnymi ludźmi, biorą odpowiedzialność za swoje czyny. Nie można nikogo uszczęśliwiać na siłę – podsumował.

Czytaj także:
Korwin-Mikke: Małżeństwo z szympansicą ma pewien biologiczny sens. W małżeństwie z drugim mężczyzną...

Źródło: SuperExpress

Czytaj także

 1
  • Równie dobrze mozna się zapytać co by zrobi, gdyby okazali się daltonistami. Czy wyrobiłby im na "lewo" prawo jazdy, licencje pilota, albo fuchę w muzeum sztuki? Ludzie się rodzą jacy rodzą, ale nikt nie nazwie normalnością mongolizmu czy posiadania garba. Homoseksualizm jest dewiacją, bo nie inicjuje zjawiska prokreacji, dla którego istnieje popęd biologiczny. Podobnie ma się rzecz z innymi dewiacjami, które również nie mogą mieć ze względów naturalnych potomstwa (pedofilia, zoofilia etc).

    Czytaj także