Kierwiński chce tajnego posiedzenia Sejmu. Chodzi o CBA i zeznania agentka Tomka

Kierwiński chce tajnego posiedzenia Sejmu. Chodzi o CBA i zeznania agentka Tomka

Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
– Tydzień temu żądaliśmy informacji premiera Morawieckiego nt. sytuacji w CBA. Dziś ponawiamy żądanie, ale idziemy dalej. Żądamy tajnego posiedzenia Sejmu – mówił Marcin Kierwiński nawiązując do sobotniego materiału „Superwizjera” TVN. Głównym bohaterem odcinka był agent Tomek, który opowiedział o rzekomych naciskach, jakim miał być poddawany ze strony kierownictwa służb specjalnych.

– W ostatnich tygodniach mamy całą serię wydarzeń pokazujących, z jak wielką patologią mamy do czynienia w służbach specjalnych kierowanych przez polityków PiS, przez Pana Kamińskiego i pana Wąsika – powiedział Marcin Kierwiński na organizowanej w  konferencji prasowej. – Jeszcze w zeszłym tygodniu rozmawialiśmy o tym, jak to się dzieje, że w wyspecjalizowanej służbie antykorupcyjnej wynoszone są pieniądze pochodzące z funduszu operacyjnego. Nie tak dawno rozmawialiśmy o tym jak to się dzieje, że CBA nie jest w stanie sprawdzić oświadczenia majątkowego – dodał.

„W tej patologii uczestniczy cały PiS”

Poseł podkreślił, że pojawił się „kolejny klocek do tej układanki” w postaci zeznań byłego agenta CBA, Tomasza Kaczmarka. Zdaniem Kierwińskiego z zeznań agenta Tomka wyłonił się „obraz głębokiej patologizacji i kryminalizacji polskich służb specjalnych, wykorzystywania służb specjalnych do niszczenia ludzi”. – Wyłania się obraz służby specjalnej, która działa w interesie partii politycznej, a nie obywateli – dodał.

Parlamentarzysta przypomniał, że przedstawiciele opozycji tydzień temu zażądali od szefa rządu informacji na temat sytuacji w CBA. – Dziś ponawiamy żądanie, ale idziemy dalej. Żądamy tajnego posiedzenia Sejmu na którym , ale także jego ministrowie wytłumaczą się z tego, co padło w materiale Superwizjera TVN. Żądamy informacji nt. sytuacji w CBA, o praktykach które dzieją się pod rządami pana Wąsika i pana Kamińskiego – zaznaczył. Zdaniem Kierwińskiego brak dymisji Wąsika i Kamińskiego lub ich zawieszenia wskazuje na to, że mamy do czynienia z „całym systemem” polegającym na tym, że „ręka rękę myje”. – W tej patologii uczestniczy cały PiS i to oni roztaczają parasol ochronny nad panami Wąsikiem i Kamińskim dlatego, że ci realizują ważne z punktu widzenia operacje często na granicy prawa bądź łamiące prawo – podsumował.

Materiał „Superwizjera”

Dziennikarze „Superwizjera” TVN dotarli do nagrania konfrontacji byłego agenta CBA z Andrzejem K. – jedną z osób, które agent Tomek rozpracowywał w latach 2007-2009 w ramach operacji "Krystyna" i "Silver". Jej celem było udowodnienie, że Jolanta i Aleksander Kwaśniewski są "cichymi" właścicielami willi w Kazimierzu Dolnym, ale ukrywają ten majątek.

W rozmowie z dziennikarzami TVN Tomasz Kaczmarek powiedział, że miał wytworzyć przeświadczenie, że dom w Kazimierzu Dolnym należy do Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich. – Moje zeznania na ten temat są wynikiem rozkazów i poleceń, jakie otrzymałem od Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w zakresie prowadzenie przeze mnie czynności operacyjnych, oraz dokumentacji. Moje notatki i zeznania są efektem nacisków moich byłych przełożonych – stwierdził. Agent Tomek dodał, że w trakcie realizacji zadań służbowych nigdy nie powziął takiego materiału dowodowego, były to tylko insynuacje Macieja Wąsika.

Czytaj także:
Agent Tomek obciążył polityków PiS. Jest reakcja rzecznika Mariusza Kamińskiego

Źródło: WPROST.pl / Twitter

Czytaj także

 14
  • Matoł Marcin Kierwiński skończył Elektronikę na PW tylko dzięki swemu tatusiowi - komunistycznej gnidzie szkolonej w Moskwie gen. Andrzejowi Kierwińskiemu ... Bez wpływu tatusia - resortowy bachor nie ukończyłby nawet semestru pierwszego na Elektronice - takich debili wywalali już za brak zaliczenia laboratorium z fizyki - ale dla synalka resortu moskiewskiego WSI były inne standardy - naciski były ostre bo nawet nieuków Wietnamczyków, różnych AllahAkbarów i asfaltopodobnych wyyyyyebywali z hukiem za nieuctwo ... Marcinek PO niesławnym ukończeniu uczelni technicznej - dzięki komuchowi tatusiowi - trafił na intratne stanowisko na lotnisku Modlin - jako pseudo-elektronik NIE PRZEPRACOWAŁ ANI JEDNEGO DNIA - NIKT NIE CHCIAŁ MIEĆ DO CZYNIENIA Z DEBILEM TOTALNYM !!! PO to DNO !!!
    • Może matoł Kierwiński PO-prowadzi jawną sesję SEJMU o dokonananiach zdrajcy Polski swego tatusia-komucha szkolonego w Moskwie a od-PO-wiedzialnego za rozlokowanie silosów rakiet balistycznych z bronią nuklearną i termonuklearną towarzyszy radzieckich zdrajcy na ziemiach polskich ...
      "Z akt personalnych żołnierza LWP Andrzeja Kierwińskiego, ojca posła Platformy, znajdujących się w zbiorach Wojskowego Biura Historycznego. W archiwach można prześledzić ścieżkę jego kariery, zwieńczonej w 1999 r. stopniem generalskim, który nadał mu prezydent Aleksander Kwaśniewski. Ojciec posła PO był w służbie wojskowej od 1970 r. do 2003 r. Już w 1979 r. trafił do Sekretariatu Komitetu Obrony Kraju – komórki kluczowej w systemie militarnym PRL-u.
      – W KOK-u podejmowano wszystkie najistotniejsze decyzje dotyczące obronności PRL-u, doktryny militarnej państwa. KOK stanowił wąskie grono wtajemniczonych – powiedział nam historyk dr Lech Kowalski. – Na forum KOK-u omawiano to, co chciano ukryć przed wszystkimi innymi ludźmi władzy – wyjaśnił historyk.
      Co więcej, jak wynika z akt gen. Kierwińskiego, jeszcze w latach 70. ulokowano go w Sekretariacie KOK-u, w oddziale zajmującym się obiektami specjalnymi. Oddział ten był jednym z najistotniejszych ogniw w strukturze KOK-u.
      – Obiekty specjalne były stanowiskami służącymi ukryciu się władz w razie niebezpieczeństwa i kierowaniu aparatem państwowym po wybuchu rozruchów przeciw władzy lub na wypadek inwazji z zewnątrz – wyjaśniał dr Kowalski. – Do obiektów specjalnych na terenie kraju zaliczały się też wszystkie związane z sowieckimi silosami atomowymi, które były rozmieszczone w Polsce. Jeżeli ktoś zajmował się obiektami specjalnymi, posiadał najwyższą klauzulę zaufania ze strony władz – mówił historyk.

      Ojciec posła PO pozostał w oddziale KOK-u do 1989 r., stale awansując. W 1980 r. został wysłany do ZSRS na kurs specjalistyczny. Przez 20 lat był w PZPR-ze. Udzielał się m.in. jako członek partyjnej egzekutywy."
      • Iwanku KUPO trolla ola płyń Wisełką do Danzing i dalej do Brukselki ssssrrrraaaać na Polskę ... tylko to PO-trafisz lewacki geju koszerny opłacany 30-toma szeklami od Żyda Sorosa przez de-PO-zyt w Szechter-szmacie ...
        Szalom Alejchem:
        youtube

        a to dla Iwanka i jego kolegów z cyrku LGBTQ pod wodzą Biedroni i Śmiszka:
        youtube
        • ivanek gavno

          POwiela swoje "mądrości", z mozolnym trudem uPOśledzonego leminga
          • Treść została usunięta