Miliony maseczek i tysiące litrów żelu w szkołach. Polska o nowych zasadach, Włosi publikują wyliczenia

Miliony maseczek i tysiące litrów żelu w szkołach. Polska o nowych zasadach, Włosi publikują wyliczenia

Uczniowie w drodze do szkoły, zdj. ilustracyjne
Uczniowie w drodze do szkoły, zdj. ilustracyjne / Źródło: Shutterstock / David Tadevosian
W środę 12 sierpnia Dariusz Piontkowski przedstawił nowe zasady bezpieczeństwa związane z powrotem dzieci do szkół. Włosi z kolei opublikowali konkretne wyliczenia.

Potrzeby szkół we Włoszech w związku z rozpoczęciem roku szkolnego we wrześniu to 2,5 miliona nowych ławek, 2 miliony testów dla nauczycieli i personelu oraz 11 mln maseczek i 50 tysięcy litrów żelu do rąk dziennie – podano na miesiąc przed wznowieniem nauki.

Dużym wyzwaniem dla kierownictwa włoskiej oświaty jest doprowadzenie do pomyślnej realizacji przetargu na dostawę nowych, jednoosobowych ławek szkolnych: około 2 milionów tradycyjnych i prawie pół miliona nowoczesnych. Spośród 14 firm, które zgłosiły się do przetargu, w środę wybrano 11, głównie włoskich – poinformowały media. Ławki mają być dostarczone przed inauguracją roku szkolnego 14 września. Rząd zapewnił, że wyposażenie to trafi do szkół na czas.

Maseczki w szkołach

Protokół opracowany przez rządowego nadzwyczajnego komisarza do spraw kryzysu Domenico Arcuriego w sprawie bezpiecznego otwarcia szkół w czasie epidemii przewiduje też 2 miliony bezpłatnych testów serologicznych dla nauczycieli i pracowników personelu, które będą dobrowolne. Ponadto w dokumencie wymieniono też dystrybucję co najmniej 50 tysięcy litrów żelu dezynfekującego do rąk i 11 milionów maseczek dziennie. Uczniowie nie będą musieli ich mieć na sobie siedząc w ławkach przy zachowaniu dystansu społecznego. Maseczki mają być noszone, gdy uczniowie będą w grupach poza klasą.

Uczniowie w czasach pandemii koronawirusa. Jak przygotowuje się Polska?

W środę 12 sierpnia minister edukacji Dariusz Piontkowski przedstawił nowe zasady bezpieczeństwa związane z powrotem uczniów do szkół. Najbardziej zmieni się sytuacja w placówkach na ternie powiatów „żółtych” i „czerwonych”. – Obecna sytuacja epidemiczna według Ministerstwa Zdrowia i GIS pozwala na to, aby w przytłaczającej większości naszego kraju można było przywrócić standardowe zajęcia, polegające na bezpośrednim kontakcie nauczyciela z uczniami. Stąd mowa o „bezpiecznym powrocie do szkół” – podkreślał szef resortu edukacji.

Czytaj także:
MEN przedstawia reguły bezpieczeństwa na nowy rok szkolny. Specjalne zasady tylko w powiatach „żółtych” i „czerwonych”

– Na pewno państwa uwagę zwróciło rozporządzenie dotyczące stref z większym zagrożeniem epidemicznym: stref żółtych i czerwonych. Proszę zwrócić uwagę, że przytłaczająca większość powiatów w Polsce jest w standardowej sytuacji epidemicznej, która pozwala wytyczne spokojnie wcielać w życie, a dyrektorom przygotowywać się do rozpoczęcia roku szkolnego. Wyjątkowo w kilku powiatach czerwonych i żółtych może być inaczej – mówił minister.

Czytaj także:
Czy uczniowie muszą nosić maseczki w szkołach? Dariusz Piontkowski nie pozostawia wątpliwości

Źródło: PAP / Wprost.pl

Czytaj także

 0