Waszczykowski: LGBT przerodziło się w ruch polityczny, który domaga się przywilejów

Waszczykowski: LGBT przerodziło się w ruch polityczny, który domaga się przywilejów

Witold Waszczykowski
Witold Waszczykowski / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
– LGBT przerodziło się w ruch polityczny, który domaga się przywilejów. Ambasadorzy muszą mieć świadomość, że to nie rząd zaatakował te środowiska, a te środowiska zaatakowały rząd domagając się przywilejów – powiedział w Poranku Siódma9 były szef MSZ Witold Waszczykowski.

– Tego typu listy i deklaracje były podpisywane od kilku lat. Jednak obecnie powoduje to, że świat znowu będzie patrzył na Polskę ze zdziwieniem. Niedawno odbyła się kolejna debata w PE, która zakończyła się rezolucją potępiającą Polskę za rzekome strefy anty LGBT. Ten list sprawi, że w świat pójdzie przekaz, że w Polsce dzieje się coś złego. Trzeba reagować i pokazywać, że to nieprawda. Konwencja Wiedeńska zakłada, że ambasadorowie nie powinni mieszać się w wewnętrzne sprawy państwa, w którym są akredytowani – powiedział w Poranku Siódma9 Witold Waszczykowski. Zdaniem byłego szefa MSZ polskie władze powinny podkreślać, że według stanu prawnego wszyscy w Polsce są równi. – Ambasadorzy powinni dostać rzetelną informację na temat sytuacji w Polsce i tego, że żadnych „stref bez LGBT” nie ma – tłumaczył polityk. „”

Waszczykowski odniósł się również do słów Georgette Mosbacher, która zaznaczyła, że „prawa człowieka to nie ideologia – są one uniwersalne” - Ambasador USA powinna mieć świadomość, że LGBT to jest ideologia. Na uniwersytetach od wielu lat są Gender Studies, które nie tylko badają sytuację środowisk wykluczonych. LGBT przerodziło się w ruch polityczny, który domaga się przywilejów. Ambasadorzy muszą mieć świadomość, że to nie rząd zaatakował te środowiska, a te środowiska zaatakowały rząd domagając się przywilejów. W polskim prawie wszyscy są równi. Nasze prawo jasno definiuje, jak wygląda rodzina i tylko jej przysługują dodatkowe przywileje. Jeśli ktoś definiuje rodzinę inaczej, to nie może liczyć na przywileje. Każdy ambasador powinien to wiedzieć – tłumaczył.

List otwarty 50 ambasadorów i przedstawicieli ws. LGBT w Polsce

Na wstępie listu otwartego sygnatariusze (jest ich 50, to ambasadorowie i przedstawiciele różnych organizacji międzynarodowych) stwierdzają, że mimo tego, że przez pandemię nie mogła odbyć się Warszawska Parada Równości, to chcą wyrazić poparcie dla starań o „o uświadamianie opinii publicznej w kwestii problemów, jakie dotykają społeczność gejów, lesbijek, osób biseksualnych, transpłciowych i interpłciowych (LGBTI) oraz innych mniejszości w Polsce stojących przed podobnymi wyzwaniami”.

Dalej wyliczają szereg miast, które takie bądź podobne starania podjęły. Następnie piszą:

Uznajemy przyrodzoną i niezbywalną godność każdej jednostki (...) jako wspólnot praw i wartości, zobowiązuje rządy do ochrony wszystkich swoich obywateli przed przemocą i dyskryminacją oraz do zapewnienia im równych szans.

Ambasadorzy w liście otwartym: Prawa człowieka są uniwersalne

Przedstawiciele takich organizacji jak KE, ONZ, OBWE oraz ambasadorowie, podkreślają, że aby walczyć z dyskryminacją należy:

Bronić społeczności wymagających ochrony przed słownymi i fizycznymi atakami oraz mową nienawiści, musimy wspólnie pracować na rzecz niedyskryminacji, tolerancji i wzajemnej akceptacji.

Sygnatariusze zaznaczają, ze taka ochrona dotyczy m.in. edukacji czy edukacji. Pod koniec ponownie padają wyrazy uznanie dla „ciężkiej pracy społeczności LGBTI i innych społeczności w Polsce” i na świecie.

Prawa człowieka są uniwersalne i wszyscy, w tym osoby LGBTI, mają prawo w pełni z nich korzystać. Jest to kwestia, którą wszyscy powinni wspierać – czytamy na koniec.

Czytaj też:
Kto podpisał się pod pismem ws. LGBT w Polsce? Pełna lista ambasadorów

Źródło: Poranek Siódma9
 0

Czytaj także