Wałęsa o siłowym usunięciu PiS. Mazurek: To zlecenie na morderstwo

Wałęsa o siłowym usunięciu PiS. Mazurek: To zlecenie na morderstwo

Były prezydent Lecha Wałęsa
Były prezydent Lecha Wałęsa / Źródło: Newspix.pl / FOT MATEUSZ SLODKOWSKI/FOTONEWS
„Zawsze ostrzegałem przed Kaczyńskimi i ich kumplami” – napisał na Facebooku były prezydent Lech Wałęsa. Jak dodał, „zawsze uważał, że w końcu dojdzie do ich fizycznego usunięcia”. Na wpis zareagowała europosłanka PiS Beata Mazurek.

„Zawsze ostrzegałem przed Kaczyńskimi i ich kumplami. Zawsze uważałem, że prędzej czy później będzie tylko możliwość fizycznego ich usunięcia, niezależnie od ceny. Jak będziecie przekonani, będę do dyspozycji” – głosi wpis .

facebook

Tych słów bez odzewu nie zostawiła . „Podżeganie do przestępstwa to zachowanie mafiozów. Ten haniebny wpis jest swoistym zleceniem na morderstwo. Nienawiść odbiera ludziom rozum. Wpis Wałęsy jest tego dobitnym przykładem” – skomentowała.

twitter

Wspólna historia Wałęsy i braci Kaczyńskich

Lech Wałęsa – były prezydent, związkowiec i laureat Pokojowej Nagrody Nobla – słynie z krytyki . Wałęsa i bracia Kaczyńscy nie zawsze jednak toczyli spory. Do momentu upadku komunizmu w naszym kraju, byli po jednej stronie barykady. W wolnej Polsce przyjaźń ta jednak szybko się skończyła.

Powodem konfliktu między Lechem Wałęsą a  był podział władzy. Każdy z polityków chciał odegrać jak największą rolę w tworzeniu nowego państwa polskiego. Niemożność dogadania się doprowadziła do serii konfliktów, które od chwili objęcia władzy przez PiS w 2015 roku nabrały dodatkowego, jeszcze większego rozpędu.

Czytaj też:
Co łączy Kaczyńskiego i Wałęsę? „Ten układ ma szansę harmonijnie funkcjonować”

Źródło: WPROST.pl / Facebook, Twitter
 6
  • powiedział głośno to czym mówią polscy patrioci w nocnych rozmowach
    •  
      Bardzo szanuje pana Wałesę za jego wkład w walkę z komuna.
      Powinien jednak przyznać że kolosalny błąd jaki właśnie ludzie dający Polsce demokracje popełnili, to prawo wyborcze które partii zdobywającej najwiecej głosów, dostaje głosy ludzi którzy na nią NIE GŁOSOWALI. To jest z definicji antydemokratyczne.
      Teraz to trzeba uderzyć sie w piersi i przyznać że to był błąd a nie namawiać do łamania tegoż prawa.
      Pan Walesa był jednym z tych którzy wprowadzali to prawo a teraz, mówiąc o jego łamaniu, przyznaje ze jest złe.
      Demokracja jest dla ludzi a nie ze się im nie ufa bo sie “wie lepiej”, i wprowadza prawo gdzie glosy przydziela się bo jest jakas formuła. Są systemy gdzie głosujący wie jak jego glos będzie zaliczany a nie jak w tej "demokracji" gdzie w krytycznym momencie wyborca jest nieistotny.
      Takie prawo stworzyli ludzie z czasów Walesy. Dzięki temu partia która uzyskała 43% głosów, ma rządzącą wiekszosc w parlamencie. To jest antydemokratyczne z definicji.
      Nie stworzono w Polsce demokracji kiedy ludzie im zaufali. To panie Wałęsa trzeba oficjalnie ogłosić.
      • Stoczniowcy powinni fizycznie usunąć kapusia bolka-idiotę.
        • Jeżeli prokuratura pominie ten wpis milczeniem, wówczas będzie to precedens dotychczas w Europie nie istniejący. Nawoływanie do popełnienia przestępstwa nie może pozostać niekaralne! Jestem w 100% przekonana, że gdyby były prezydent Niemiec nawoływał do likwidacji fizycznej kanclerz Merkel, wówczas zostałaby mu wymierzona bardzo surowa kara. Wałęsa jest ciągle nośnikiem autorytetu i każda jego wypowiedź może być wzięta na poważnie. Również i w tym przypadku może się ktoś powołać na tę agitację i dokonać przestępstwa lub nawet zabójstwa. W zwięzku z tym musi zostać koniecznie i publicznie wszczęte śledztwo przeciwko prezydentowi w spoczynku Lechowi Wałęsie.
          • Art. 255.

            § 1. Kto publicznie nawołuje do popełnienia występku lub przestępstwa skarbowego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

            § 2. Kto publicznie nawołuje do popełnienia zbrodni, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

            § 3. Kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa, podlega grzywnie do 180 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

            Czytaj także