Napis na pomniku AK w Warszawie. Protestujący szybko go zmyli

Napis na pomniku AK w Warszawie. Protestujący szybko go zmyli

Pomnik AK w Warszawie
Pomnik AK w Warszawie / Źródło: Newspix.pl / Marek Hanyzewski
Na pomniku Armii Krajowej w Warszawie pojawił się napis – numer telefonu inicjatywy Aborcja Bez Granic. Zniszczenie szybko jednak usunęli uczestnicy trwającego kolejny dzień z rzędu Strajku Kobiet.

22 października Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie orzekł, że aborcja eugeniczna nie jest zgodna z ustawą zasadniczą. Aborcji takiej dokonuje się wówczas, gdy płód ma ciężkie wady genetyczne. Zakwestionowanie tej przesłanki oznacza, że od momentu opublikowania decyzji TK w Dzienniku Ustaw, dokonanie aborcji eugenicznej nie będzie w Polsce legalne.

Tuż po orzeczeniu Trybunału, na ulice wielu polskich miast wyszli protestujący. Nieprzerwanie od niemal tygodnia w Polsce organizowane są demonstracje, w których obywatele domagają się wolnego wyboru w kwestii zakwestionowanej przez TK aborcji eugenicznej.

Napis na pomniku AK

W środę 28 października rozpoczął się kolejny Strajk Kobiet. Protestujący zebrali się przed budynkiem Sejmu. Krótko po tym w sieci pojawiło się zdjęcie zniszczonego pomnika AK, znajdującego się nieopodal Sejmu. Na pomniku czerwonym sprayem namalowano numer telefonu inicjatywy Aborcja Bez Granic.

twitter

Zniszczenie zostało jednak szybko usunięte. Na kolejnym nagraniu widzimy, jak grupka młodych uczestników strajku zmywa napis.

twitterCzytaj też:
Referendum ws. aborcji? Najnowszy sondaż IBRiS dla Onetu

Źródło: WPROST.pl / Twitter
 1
  •  
    W protestach Black Lives Matters w USA podżegacze, falangi z prawiczkowcow, ustawiały palety z cegłami by były "pod ręka" gdy się sprowokuje protestujacych, np. pałowaniem jednego albo wszczynając szarpaninę - łatwo to wywołać by tłum zareagował a media filmują. Słynni faceci z parasolkami i zamaskowanymi twarzami często rozpoczynali włamania do sklepów. Po co im były parasolki rozłożone gdy deszczu nie ma? Była to forma znaku czy sygnału ze to "swoi". Te rzeczy były sfilmowane i pokazane na social media a masowe media pokazywały to co politycy chcieli.
    Falangi prezesa prowokują.

    Czytaj także