Przeciek także na maturze z matematyki? CKE zawiadamia prokuraturę

Przeciek także na maturze z matematyki? CKE zawiadamia prokuraturę

Matura 2021
Matura 2021 / Źródło: Newspix.pl / MIKOLAJ ZACHAROW
Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej zawiadomił prokuraturę o możliwych przeciekach nie tylko na egzaminie z języka polskiego, ale także z matematyki. „Określenie, czy sytuacja miała miejsce, należy do organów ścigania” – podkreśla Marcin Smolik.

W środę 5 maja, jeszcze przed rozpoczęciem matury z matematyki, w mediach społecznościowych opublikowano zdjęcie, przedstawiające rzekomo odpowiedzi z egzaminu maturalnego a w sieci poszukiwano też wzorów do rozwiązania zadania, które pojawiło się na maturze.

Dyrektor CKE w rozmowie z portalem RadioZET.pl potwierdził, że zgłoszenie dotyczące przecieku wpłynęło także bezpośrednio do Komisji.

– Otrzymaliśmy mail z załączonym zdjęciem, na którym widać kartkę na czyjejś nodze. Nie wiadomo, kiedy zostało zrobione i przy jakiej okazji – stwierdził Marcin Smolik. Ocenił jednak, że może to być „próba wywołania fermentu”.

We wtorek pojawiły się z kolei doniesienia o możliwych przeciekach z matury z języka polskiego.

Szef CKE zawiadamia prokuraturę

W związku z podejrzeniami o przeciek dyrektor CKE zawiadomił służby o podejrzeniach dotyczących obu egzaminów.

„W związku z przekazywanymi do CKE informacjami dotyczącymi możliwego ujawnienia treści arkusza egzaminacyjnego z języka polskiego i matematyki na poziomie podstawowym przed rozpoczęciem egzaminu z danego przedmiotu przez osoby prawnie zobowiązane do ochrony materiałów egzaminacyjnych przed ujawnieniem, uprzejmie informuję, że Centralna Komisja Egzaminacyjna złożyła w tej sprawie doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa do właściwych organów, tj. policji oraz prokuratury" – czytamy w oświadczeniu podpisanym przez Smolika opublikowanym przez CKE.

twitter

„Określenie, czy sytuacja dotycząca ujawnienia treści materiałów egzaminacyjnych - a zatem złamania przepisów prawa - istotnie miała miejsce, należy do organów ścigania” – pisze Smolik. „W przypadku stwierdzenia, że doszło do złamania prawa Centralna Komisja Egzaminacyjna podejmie dalsze kroki przewidziane w przepisach prawa” – dadaje.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, szef CKE ocenił, że nie ma mowy o szerokim unieważnieniu egzaminu. Mają być za to wyciągnięte konsekwencje wobec osób, którym udowodni się wcześniejszą znajomość tematów.

Czytaj też:
Quiz jak matura z języka polskiego. Sprawdź się!

Źródło: WPROST.pl / Radio ZET / Gazeta Wyborcza
+
 0

Czytaj także