Cały Sejm poparł uchwałę ws. Nord Stream 2. Cały? Nie! Paweł Kukiz zagłosował przeciw

Cały Sejm poparł uchwałę ws. Nord Stream 2. Cały? Nie! Paweł Kukiz zagłosował przeciw

Paweł Kukiz
Paweł Kukiz / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
We wtorek 15 czerwca Sejm przyjął uchwałę ws. wezwania rządów państw Unii Europejskiej i NATO do podjęcia pilnych działań na rzecz przerwania budowy gazociągu Nord Stream 2. Tylko Paweł Kukiz zagłosował przeciw. Twierdzi, że to wynik błędu technicznego.

Trzy tygodnie temu administracja Joe Bidena odstąpiła od sankcji wobec firmy nadzorującej budowę Nord Stream 2, a budowa gazociągu był jednym z tematów rozmowy prezydenta USA z kanclerz Niemiec Angelą Merkel na szczycie G7.

Budowie sprzeciwiają się m.in. Polska, Ukraina i państwa bałtyckie podkreślając, że ukończenie projektu zwiększy zależność Europy od importu gazu z Rosji i rozszerzy polityczne wpływy Kremla.

Sejm apeluje o przerwanie budowy Nord Stream 2

Sejm Rzeczypospolitej, w poczuciu solidarności z naszymi środkowoeuropejskimi sąsiadami, zagrożonymi rosyjskim ekspansjonizmem, w tym w szczególności z Ukrainą, wzywa Unię Europejską i jej państwa członkowskie, w tym przede wszystkim Republikę Federalną Niemiec, jako naszego sojusznika w NATO i partnera w Unii Europejskiej, do wycofania jakiegokolwiek poparcia dla realizacji projektu gazociągu Nord Stream 2 oraz do podjęcia kroków zmierzających do natychmiastowego i skutecznego przerwania jego budowy” – czytamy w uchwalę przyjętej na wtorkowym posiedzeniu przez Sejm.

Posłowie zaapelowali o to „w imię szacunku dla wartości, na których oparta jest Unia Europejska, w imię solidarności z Ukrainą i dbałości o stabilność i bezpieczeństwo w Europie, jak też dla zwiększania odporności Unii na presję ze strony Rosji”.

Apel został skierowany także w stronę USA. „Wzywamy też Stany Zjednoczone Ameryki jako naszego sojusznika w NATO, do utrzymania oraz rozszerzenia sankcji wymierzonych w podmioty uczestniczące w budowie gazociągu. Dalszy nacisk polityczny i ekonomiczny ze strony amerykańskiej może przyczynić się do odstąpienia od kontynuacji tego szkodliwego projektu oraz do wzmocnienia współpracy pomiędzy krajami członkowskimi Sojuszu Północnoatlantyckiego w kluczowych dla ich bezpieczeństwa kwestiach”.

W uchwale przypomniano też agresję Rosji w Gruzji w 2008 roku i na Ukrainie od 2014 roku. „Nord Stream 2, umożliwiając Rosji rezygnację z tranzytu gazu przez terytorium Ukrainy do głównych jego odbiorców - w tym do Republiki Federalnej Niemiec, otworzy Rosji drogę do wielkoskalowej zbrojnej napaści na Ukrainę bez ryzyka ponoszenia kosztów przerwania wskutek działań wojennych rzeczonego tranzytu” – czytamy.

Wyrażamy przekonanie, że akceptacja dla kontynuacji projektu Nord Stream 2, w wyżej opisanych okolicznościach jest przyzwoleniem dla prowadzenia przez Federację Rosyjską polityki opartej na gwałceniu międzynarodowych standardów, praw człowieka, naruszaniu integralności państw ościennych i wywieraniu presji na państwa Unii Europejskiej i NATO” – dodano.

Jeden poseł głosował przeciw

Kompromisowy projekt uchwały powstał na bazie trzech projektów autorstwa PiS, Solidarnej Polski i PO. W Sejmie uchwałę poparło 452 posłów i nikt nie wstrzymał się od głosu. Jednak jeden z posłów zagłosował przeciw.

Tym posłem był , który we wtorek brał udział w obradach zdalnie. W rozmowie z PAP szef sejmowego koła Kukiz’15 – Demokracja Bezpośrednia zapewnił, że takie głosowanie wynikło z błędu technicznego i już zgłosił tę sytuację do marszałek Elżbiety Witek.

Czytaj też:
Spotkanie Merkel – Biden: jak pożenić Nord Stream 2 z interesami Ukrainy

Źródło: WPROST.pl / PAP
+
 0

Czytaj także