Jak żyć panie prezesie, czyli opozycja w natarciu

Jak żyć panie prezesie, czyli opozycja w natarciu

Protest opozycji podczas zaprzysiężenia Adama Glapińskiego na drugą kadencję szefa NBP
Protest opozycji podczas zaprzysiężenia Adama Glapińskiego na drugą kadencję szefa NBP Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Adam Glapiński, prezes NBP został w miniony weekend zaczepiony na molo w Sopocie przez działaczkę Agrounii i mierzył się z klasycznym pytaniem „jak żyć” – z wysoką inflacją, rosnącymi ratami kredytu i w sytuacji, gdy kryzys gospodarczy czai się za rogiem. Rozmowa została nagrana i wrzucona do sieci, dzięki czemu cała Polska zobaczyła, jak Glapiński poradził sobie z odpowiedzią.

Zwykle tego typu pytania kierowane są do premierów lub prezydentów w czasie kampanii wyborczej. Przypomnijmy słynną rozmowę plantatora papryki z premierem Donaldem Tuskiem: „Jak żyć, panie premierze” lub młodego człowieka, który zaczepił prezydenta Bronisława Komorowskiego na Krakowskim Przedmieściu i zadał mu pytanie, co ma zrobić jego siostra, która mało zarabia i nie stać jej na mieszkanie. Tym razem przepytywany był prezes NBP, m.in. dlatego, że za sprawą Donalda Tuska, nazwisko Glapiński trafiło pod strzechy.

Wina Glapińskiego

Wszyscy, którzy mierzą się z rosnącymi ratami kredytu, wiedzą, że jest to wina Adama Glapińskiego, który pozwolił na rozkręcenie się inflacji, gdyż za późno zaczął podnosić stopy procentowe, a teraz podnosi je za szybko i za wysoko. I w ogóle wszystko robi źle. Zatem zostanie usunięty ze stanowiska jak tylko opozycja dojdzie do władzy, bo jest nieudolnym prezesem Banku Centralnego, a poza tym jego druga kadencja jest niezgodna z prawem, więc się go po prostu wyprowadzi z gabinetu.

Źródło: Wprost
 4

Czytaj także