Ludzie w kominiarkach, gwizdy. Ukraińska pisarka zszokowana. Orbitowski: Grube chamstwo

Ludzie w kominiarkach, gwizdy. Ukraińska pisarka zszokowana. Orbitowski: Grube chamstwo

Oksana Zabużko podczas VII Kongresu Open Eyes Economy Summit w Krakowie
Oksana Zabużko podczas VII Kongresu Open Eyes Economy Summit w Krakowie Źródło: PAP / Lukasz Gagulski
W Krakowie wygwizdano ukraińską pisarkę, Oksanę Zabużko. Na spotkaniu autorskim zjawiło się z pół setki ludzi, część w kominiarkach. Krzyczeli coś o zatrzymaniu banderyzacji Polski. Zszokowaną pisarkę wyprowadzono tylnym wyjściem.

Awanturę sprowokowały wypowiedzi Oksany Zabużko na temat rzezi Wołyńskiej i filmu w reżyserii Wojtka Smarzowskiego. Autorka odebrała Nagrodę Rady Miasta Krakowa, również nie bez protestów. Niechętna temu okazała się pani kurator Barbara Nowak, ksiądz Isakowicz-Zalewski oraz, między innymi, środowisko Młodzieży Wszechpolskiej, co akurat nie dziwi.

Wygwizdanie, wyrzucenie ukraińskiej pisarski z własnego spotkania autorskiego, podczas gdy jej kraj walczy o wolność, mam za skandal i grube chamstwo, czego nawet nie chce mi się uzasadniać. Warte poruszenia wydają się dwie inne kwestie.

Cały felieton dostępny jest w najnowszym wydaniu tygodnika Wprost.

Aktualne cyfrowe wydanie tygodnika dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 9

Czytaj także