Potwierdziły się zapowiedzi. Małgorzata Gersdorf usłyszała zarzuty dyscyplinarne

Potwierdziły się zapowiedzi. Małgorzata Gersdorf usłyszała zarzuty dyscyplinarne

Małgorzata Gersdorf
Małgorzata Gersdorf Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
Była I prezes Sądu Najwyższego poznała zarzuty dyscyplinarne. Już przed miesiącem zapowiadał to portal wPolityce.pl.

W sprawie Małgorzaty Gersdorf, którą opisał portal wPolityce.pl, chodzi o uchwałę połączonych izb Sądu Najwyższego ze stycznia 2020 roku. I prezes SN skorzystała w tamtym czasie z uprawnień do zebrania takiego gremium i przedstawienia mu pytania prawnego. Członkowie izb cywilnej, karnej i pracy mieli wspólnie rozstrzygnąć, czy izba dyscyplinarna i zasiadający w niej sędziowie tworzą legalny organ. Wszystkie trzy izby uznały wtedy, że można podważać prawo do orzekania sędziów, którzy powołani zostali z udziałem nowej KRS.

W tamtym czasie posiedzenie SN próbowała zablokować marszałek Sejmu Elżbieta Witek, zwracając się do Trybunału Konstytucyjnego. Chciała, by rozstrzygnął on rzekomy spór kompetencyjny między Sejmem, SN a prezydentem. Decyzja w TK zapadła błyskawicznie, a PiS wskazywało, że posiedzenie połączonych izb nie może się odbyć. To właśnie o tę kwestię pytał w listopadzie powołany przez prezydenta rzecznik dyscypliny. Domagał się od prof. Gersdorf wyjaśnienia, dlaczego nie zastosowała się do decyzji Trybunału. Dziennikarze Wirtualnej Polski podkreślają przy tym, że odpowiedzialny za tę sprawę sędzia Schab uznawany jest za zaufaną osobę ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Nadzwyczajny Rzecznik Dyscyplinarny: Delikt dyscyplinarny

W rozmowie z portalem wPolityce.pl Piotr Schab tłumaczył, czego oczekuje od byłej I prezes SN. – Chodzi o złożenie wyjaśnień, w trybie przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym, określających charakterystykę postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez Nadzwyczajnego Rzecznika Dyscyplinarnego. Trzeba zbadać przesłanki (…) dotyczące złamania zapisów art. 86 ustawy o organizacji i funkcjonowaniu TK, który jednoznacznie ustanawia powinność uznania za zawieszone postępowania objętego sporem kompetencyjnym – podkreślał.

– Pani prof. Małgorzata Gersdorf, doskonale znając ten przepis, wystosowała lakoniczne pismo, z którego wynikało, że w jej przekonaniu ten przepis nie miał tu zastosowania. Konstatuję, że miał on zastosowanie i pewien skutek zapisu art. 86 w.w. ustawy istniał z mocy prawa. Zignorowanie tego skutku odbieram jako prawdopodobny delikt dyscyplinarny – dodawał.

Przedstawiciel Gersdorf komentuje zarzuty

Zarzuty rzecznika skomentował też pytany o odpowiedź pełnomocnik Małgorzaty Gersdorf, prezes Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN Piotr Prusinowski. – Już mogę powiedzieć, że będzie ona raczej lakoniczna, bo niewiele mamy do powiedzenia w tej sprawie. Zważywszy na to, że pan Schab utożsamia wydanie uchwały trzech Izb z osobą pani prof. Gersdorf. Natomiast w polskim systemie prawnym orzeczenia wydają sądy, a w tym przypadku sąd w licznym, prawie 60-osobowym składzie sędziów – przekazał w rozmowie z PAP.

Czytaj też:
Piotrowicz nie zamierza przepraszać Gersdorf. Złożył skargę kasacyjną
Czytaj też:
Nowe informacje o śmiertelnym wypadku na S8. Obok jechała sędzia Gersdorf

Źródło: wPolityce.pl
 1

Czytaj także