"W lutym br., czyli jeszcze na ponad dwa miesiące przed zatrzymaniem Barbary Blidy, odbyła się narada z udziałem Pana Premiera, w której uczestniczyło sześciu wysokich funkcjonariuszy państwa. W trakcie tej narady, jako jeden z tematów, przedstawiłem ogólnie zarys śledztwa w tzw. sprawie węglowej. Pojawiło się wówczas między innymi nazwisko Barbary Blidy. Nie polega na prawdzie twierdzenie, iż Panowie Janusz Karczmarek i Konrad Kornatowski zgłaszali w związku z tą sprawą jakiekolwiek zastrzeżenia. W czasie tego spotkania nie było także konkretnej rozmowy o zatrzymaniu kogokolwiek, gdyż na tym etapie śledztwa było na to za wcześnie" - napisał Święczkowski w oświadczeniu.
Kaczmarek powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej, że na spotkaniu z premierem Jarosławem Kaczyńskim, ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą, szefem ABW, szefem policji Konradem Kornatowskim krytykował pomysł zatrzymania Blidy, uznając, że w sprawie jest za mało dowodów. Dodał, że również premier uważał wtedy to samo.
Blida, b. posłanka SLD i minister budownictwa, zastrzeliła się 25 kwietnia, gdy rano do jej domu w Siemianowicach Śląskich z prokuratorskim nakazem rewizji i zatrzymania wkroczyła ABW. Blida miała usłyszeć zarzuty w związku z podejrzeniami o korupcję w handlu węglem.
pap, ss