Szymon Hołownia o „inbie z Bogu ducha winnym lobbystą”. „Rozumiem, że to budzi ekscytację”

Szymon Hołownia o „inbie z Bogu ducha winnym lobbystą”. „Rozumiem, że to budzi ekscytację”

Szymon Hołownia i Donald Tusk
Szymon Hołownia i Donald Tusk Źródło: PAP / Albert Zawada
Szymon Hołownia tłumaczył się z ustawy wiatrakowej. Wspomniał o wpadce komentatorów i polityków PiS-u, którzy uznali pracownika kancelarii Sejmu wprowadzającego dane do systemu za lobbystę.

Szymon Hołownia razem z Donaldem Tuskiem wziął udział w konferencji prasowej. Marszałek Sejmu zabrał głos ws. ustawy wiatrakowej. – Projekt poselski, który został wniesiony do Wysokiej Izby, jest procedowany. W tej chwili trwają nad nim prace wnioskodawców, być może zostaną zgłoszone autopoprawki dotyczące najbardziej spornych kwestii – zaczął Hołownia.

Marszałek Sejmu uderzył w Mateusza Morawieckiego

Lider Polski 2050 przyznał, że „podstawowym celem tej ustawy jest to, czego nie zrobił rząd Mateusza Morawieckiego, kiedy jeszcze nie był 14-dniowym, czyli zamrożenie cen energii”. – Mieli na to 2,5 miesiąca, kiedy trzymali zamknięty Sejm. Polki i Polacy nie mogą czekać za długo na te regulacje. Ten projekt, który posłowie złożyli, idzie szerzej i idzie do źródła problemu – tłumaczył Hołownia.

– Wiemy, jak przez osiem lat blokowane były odnawialne źródła energii, jak uzależniano nas tylko i wyłącznie od węgla i od innych węglowodorów. To nic dziwnego, zapowiadaliśmy to w kampanii, nasze ugrupowania, że chcemy zmiany w tym zakresie, ta zmiana musi nadejść szybko, bo jak nie nadejdzie, to będziemy musieli mrozić ceny energii co chwila, bo ten problem się nie skończy – kontynuował marszałek Sejmu.

Lider Polski 2050 o ustawie wiatrakowej. Nie wyklucza autopoprawek

– Ta ustawa sięga do źródła problemu, a nie tylko do skutków, natomiast w naszej ocenie powinna być jeszcze w paru punktach, przepracowana. Będzie przepracowana, poprawki będą zgłaszane tak, aby nie budziła niczyich wątpliwości i żeby też nie można było jej zapisów nadinterpretować – mówił Hołownia. Lider Polski 2050 podkreślił, że nie ma mowy o żadnych wywłaszczeniach, o których wspominano w czwartek.

Hołownia w podobny sposób odniósł się do „inby” z „lobbystą”, którym okazał się „Bogu ducha winny pracownik Kancelarii Sejmu, który wskanowuje teksty ustaw do systemu”. – Rozumiem, że to budzi ekscytację, ale to po prostu jest prawo, które będzie w tej izbie procedowane, będzie zmieniane i będzie uchwalane tak, aby służyć nam wszystkich – podsumował swoją wypowiedź marszałek Sejmu.

Donald Tusk zapewnił, że „osobiście dopilnuje” z Szymonem Hołownią ustawy. „Nie lękajcie się”

Tusk „poprosił, aby nie budować atmosfery tajemniczości, aby nie było takich wpadek, jakie wczoraj zanotowali niektórzy komentatorzy i politycy PiS-u”. – Musimy zachować powagę. Tu chodzi o potrzebę zamrożenia cen energii dla ludzi. To jest jego istota. Chodzi o uwolnienie blokowanych przedsięwzięć i procesów na rzecz prądu taniego i zdrowego, czystego, a więc wiatraków – zaznaczał szef PO.

Tusk zapewnił, że „jeśli odnajdą jakiekolwiek sformułowania, które mogą być interpretowane złośliwie, albo są niewystarczająco precyzyjne, to osobiście dopilnują, aby żadne zdanie nie budziło najmniejszych wątpliwości, czy emocji”. – Nie lękajcie się. My jesteśmy tutaj po to, aby tego typu strachu o niesprawiedliwe działania władzy, już w Polsce nie było – rzucił były premier.

Czytaj też:
„Niedyskrecje wyborcze”. „Trzecia Droga się na tym przejedzie”. Adam Bielan nie ma wątpliwości
Czytaj też:
Kto rozsiewa plotki o Tusku? W PO przeprowadzono śledztwo. „Wyborcy poczuliby się oszukani”