Ciało młodego mężczyzny w mieszkaniu księdza. Nieoficjalnie ustalono, kim był

Ciało młodego mężczyzny w mieszkaniu księdza. Nieoficjalnie ustalono, kim był

Parafia Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu
Parafia Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu Źródło: Wikipedia / Kokodyl
W mieszkaniu zajmowanym przez księdza rezydenta zmarł młody mężczyzna. Z nieoficjalnych ustaleń Wirtualnej Polski wynika, że był pracownikiem cmentarza w Sosnowcu. Sprawę bada prokuratura.

Do tragicznego zdarzenia doszło w środę, 20 marca w mieszkaniu zajmowanym przez księdza rezydenta z parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Sosnowcu. Na miejsce wezwano ratowników medycznych, którzy bezskutecznie kontynuowali reanimację, podjętą wcześniej przez duchownego.

Śledztwo w sprawie śmierci młodego mężczyzny

Prokuratura Rejonowa Sosnowiec-Północ wszczęła w czwartek śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Podkreślono, że jest to standardowa procedura w sytuacji, w której przyczyna zgonu jest nieznana, a śledczy podejmują działania mające na celu wyjaśnienie okoliczności.

Na ich zlecenie przeprowadzono sekcję zwłok, która nie pozwoliła jednak na ustalenie przyczyny zgonu młodego mężczyzny. W rozmowie z Polsat News prokurator Zbigniew Pawlik poinformował, że u denata nie wykryto obrażeń wewnętrznych. W związku z tym kolejnym krokiem będą badania toksykologiczne i histopatologiczne.

Doniesienia o tożsamości zmarłego

Chociaż śledczy nie ujawnili, kim był zmarły, to potwierdzili, że ustalili jego tożsamość i powiadomili rodzinę. Z nieoficjalnych ustaleń Wirtualnej Polski wynika, że mężczyzna pracował na cmentarzu parafialnym. – Można powiedzieć, że był grabarzem – przekazały „dobrze zorientowane źródła” serwisu, które oszacowały jego wiek na mniej niż 30 lat. Wcześniej poinformowano też, że był osobą świecką.

W komunikacie do sprawy odniosła się Kuria Diecezjalna w Sosnowcu. Przyznała, że informację o zdarzeniu przyjęła do wiadomości „z głębokim smutkiem i niedowierzaniem” i zapewniła, że w pełni współpracuje ze służbami wyjaśniającymi okoliczności tragedii. Dyrektor biura prasowego podkreślił jednak, że ze względu na prowadzone postępowanie nie może udzielać bardziej szczegółowych informacji.

Czytaj też:
Chwile grozy na osiedlu w Kraśniku. Małe dziecko stało na parapecie na 4. piętrze
Czytaj też:
Lot balonem zakończył się tragicznie. Mężczyzna spadł z wysokości 500 metrów

Źródło: Wirtualna Polska / Polsat News / diecezja.sosnowiec.pl