Lempart o „zakazie wejścia na galerię”. Szybka kontra rzeczniczki Hołowni

Lempart o „zakazie wejścia na galerię”. Szybka kontra rzeczniczki Hołowni

Marta Lempart w Sejmie
Marta Lempart w Sejmie Źródło:PAP / Radek Pietruszka
– Dzisiaj dostałyśmy zakaz wejścia na galerię – powiedziała Marta Lempart. Do tych słów odniosła się rzeczniczka marszałka Szymona Hołowni.

Temat liberalizacji prawa aborcyjnego wywołuje skrajne emocje w różnych środowiskach, a niedawno doprowadził do zgrzytu w koalicji rządzącej. Wszystko za sprawą decyzji Szymona Hołowni, który wyznaczył termin debaty w tej sprawie właśnie na 11 kwietnia, czyli kilka dni po pierwszej turze wyborów samorządowych.

Przed budynkiem Sejmu pojawili się m.in. przedstawiciele ruchu pro-life. „Dzwon Nienarodzonych stoi pod Sejmem” – poinformował Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris. W dzwon może uderzyć każda osoba, która sprzeciwia się liberalizacji prawa aborcyjnego i w ten sposób – w zamyśle organizatorów akcji – „przemówić do sumień posłów”.

Marta Lempart o „zakazie wejścia na galerię”. Rzeczniczka marszałka Sejmu komentuje

W Sejmie pojawiły się działaczki Strajku Kobiet, które domagają się tego, żeby kobiety mogły decydować same o sobie, także w kwestii aborcji. – Dzisiaj dostałyśmy zakaz wejścia na galerię. Co jeszcze musi zrobić Hołownia, żeby Donald Tusk zareagował na to, co on robi jako marszałek Sejmu? Jak widać, na marszałka się nie nadaje – powiedziała Marta Lempart w rozmowie z dziennikarzami.

Do tych słów w rozmowie z Onetem odniosła się rzeczniczka marszałka Sejmu. – Chciałabym, żebyśmy zeszli z eskalowania tematu, a traktowali temat aborcji, jako ten, który trzeba prawnie przeprocedować. Nieprawdą jest, że goście Lewicy nie zostali wpuszczeni na galerię. Galeria ma ograniczoną pojemność, a klub Lewicy dostał tam aż 30 miejsc. To od klubu Lewicy zależało, kogo tam wprowadził – powiedziała Katarzyna Karpa-Świderek.

Działaczki Aborcji Bez Granic zaprezentowały dzisiaj w Sejmie tzw. polski dług aborcyjny. Chodzi o kwotę, którą „państwo zaoszczędziło, nie wykonując potrzebnych aborcji”. Rachunek opiewa na blisko 50 mln zł.

twitterCzytaj też:
Nastoletnia aktywistka zapytała Hołownię o aborcję. „To jest kwestia, która dotyczy też mnie”
Czytaj też:
Referendum ws. aborcji. „Sejm z 70 proc. facetami jest bardziej konserwatywny niż społeczeństwo”

Źródło: Onet.pl