Do zdarzenia doszło 5 marca w godzinach popołudniowych. Personel, widząc stan mężczyzny, nie zgodził się na przekazanie mu dziecka. Wówczas napastnik stał się agresywny – krzyczał, obrażał pracowników, a ostatecznie zaatakował interweniujące nauczycielki.
Sprawca był agresywny. Obezwładnił go kierownik
Dyrektorka placówki, Wioletta Kujtkowska, relacjonowała: „Napastnik był silny i uderzył w twarz cztery nauczycielki”. W obronie kobiet zainterweniowali inni pracownicy szkoły. Trenujący sztuki walki kierownik gospodarczy obezwładnił agresora.
Na miejsce wezwano policję. Mężczyzna nadal zachowywał się agresywnie – przeklinał, groził i stawiał opór. Funkcjonariusze musieli wezwać wsparcie, by wyprowadzić go w kajdankach. Okazało się, że miał przy sobie kastet.
Zarzuty dla sprawcy
35-letni mężczyzna odpowie za swoje czyny przed sądem. Ewa Antonowicz z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze przekazała, że „postawiono mu trzy zarzuty związane z napaścią na nauczycieli, którzy są chronieni jak funkcjonariusze publiczni”.
Podejrzany usłyszał zarzuty z artykułów 224 i 226 Kodeksu karnego, dotyczące naruszenia nietykalności cielesnej oraz czynnej napaści na funkcjonariuszy publicznych. Prokurator Antonowicz poinformowała również, że mężczyzna otrzymał zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi, zakaz przebywania na terenie szkoły oraz został objęty dozorem policyjnym.
Rodzina pod opieką MOPS
Biuro prasowe Urzędu Miasta w Zielonej Górze poinformowało, że chłopiec, którego chciał odebrać 35-latek, oraz jego matka zostali objęci opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.
Dodatkowo w Zespole Edukacyjnym nr 1 wprowadzono nowe środki bezpieczeństwa. Oddzielono strefy szkolną i przedszkolną drzwiami, a przy wejściu zamontowano wideodomofon.
Czytaj też:14-latka ofiarą brutalnej napaści. Zatrzymano podejrzanego
Czytaj też:
12-latka brutalnie zaatakowana w centrum miasta. Policja szuka sprawcy
