Stanowski odpowiedział na falę krytyki. Zwrócił się do „fanów Kamratów”

Stanowski odpowiedział na falę krytyki. Zwrócił się do „fanów Kamratów”

Krzysztof Stanowski
Krzysztof Stanowski Źródło: Shutterstock / mares90
Dziennikarz Kanału Zero przeprowadził wywiad z kontrowersyjnymi postaciami – Wojciechem „Jaszczurem” Olszańskim i Marcinem „Ludwiczkiem” Osadowskim. To – w ocenie mediów – prorosyjscy patostreamerzy, których obecność w studiu KZ oburzyła część internautów. Co na to Krzysztof Stanowski? Postanowił odpowiedzieć na gorzką krytykę.

Pod koniec listopada tego roku Dawid Chęć przeprowadził rozmowę z liderami partii Rodacy Kamraci. Powstał z niej długi materiał – wypowiedzi Ludwiczka i Jaszczura przelatane są w nim fragmentami z wystąpieniami publicystów KZ, którzy skonfrontowali je ze stanem faktycznym. Takim sposobem – jak tłumaczył Stanowski – rozprawiano się krok po kroku z prorosyjską narracją.

29 grudnia założyciel Kanału Zero ponownie ws. publikacji, która wygenerował jak dotąd blisko 600 tysięcy wyświetleń (minęło około 20 godzin od publikacji wywiadu – ukazał się on na platformie YouTube w niedzielę, 28 grudnia). Stanowski stwierdził, że formuła wywiadów z dołączonymi komentarzami „spodobała mu się”. „W sumie jest to dokładnie ten zabieg o jaki wielu apelowało przy okazji wywiadu Bogdana Rymanowskiego z profesor Grażyną Cichosz” – przypomniał (chodzi o rozmowę, po której na znanego dziennikarza spłynęła fala hejtu – kontrowersyjna specjalistka, technolożka żywności i ekspertka ds. bezpieczeństwa zdrowego żywienia wygłosiła bowiem u Rymanowskiego sprzeczne z wiedzą naukową tezy). Stanowski zwrócił uwagę, że gdy w filmie Chęcia taki zabieg zastosowano, to i tak części użytkownikom sieci pomysł nie przypadł do gustu – internauci zarzucili K0 „cenzurę”. „Mówiąc krótko, zawsze źle” – skwitował na X Stanowski.

Krzysztof Stanowski przypomniał, jakie stanowisko Kanał Zero ma ws. wojny w Ukrainie

W dalszej części wpisu dziennikarz kontynuuje wątek „wywiadu z dołączonymi komentarzami”. „Jest to w zasadzie dokładnie to, co robi się na co dzień przy pisaniu tekstów. Gadasz z kimś, on mówi, że 'to i tamto', potem dzwonisz do kogoś, który mówi, że: 'Wcale nie to i tamto'. I na końcu wychodzi gotowy tekst: 'Oddaliśmy najnowocześniejszą broń Ukrainie, a Amerykanie same starocie – mówią dwaj panowie, tymczasem generał twierdzi, że było dokładnie na odwrót'. I cytat z kolejnego rozmówcy. No więc nic to nowego, ani oryginalnego, po prostu rzadko stosowane na YT, ale w klasycznych mediach jazda obowiązkowa” – tłumaczy Stanowski.

Twórca Kanału Zero podzielił się też pewną obserwacją. „Moim zdaniem – w czym mogę być odosobniony – wywiad może znakomicie spełnić swój cel, gdy się po prostu da komuś mówić. Nie trzeba mu przerywać co dwa zdania i krzyczeć, że: 'Moskwa wcale nie jest fajna', tylko można mu dać popłynąć. A potem się odnieść do tego, w jakie zakątki ktoś popłynął: 'Czyli mówisz, że ufoludki istnieją, tak? Ciekawe, mów dalej'. Fanów Kamratów, którzy krzyczą, że już nigdy nie będą oglądać Kanału Zero proszę, aby dotrzymali słowa. Jeśli chociaż przez pięć minut mogło im się wydawać, że Kanał Zero może sympatyzować z Rosją lub w zachowywać w kwestii tych zbrodniarzy jakiś rodzaj neutralności, to było to o pięć minut za długo” – wskazał.

Na koniec podkreślił, jakie stanowisko ws. wojny ma medium, które uruchomił. „Niezmiennie mamy nadzieję [redakcja, zespół KZ – przyp. red.], że [Władimir] Putin zdechnie w bólach, a Ukraina wygra wojnę” – zakończył poniedziałkowy wpis.

twitterCzytaj też:
Rosjanie zgotowali Polakowi piekło. Oficer ujawnił wstrząsające szczegóły
Czytaj też:
Pilny alert RCB. Synoptycy ostrzegają przed „efektem jeziora”

Źródło: X / Kanał Zero